Forum dyskusyjne > Dyskusje na każdy temat
ÂŁamacze języka
Izrael:
Przeczytałem wszystkie trzy łamańce, a najwięcej trudności sprawił m ten drugi, z którym większość nie miała problemów. Pierwszy był najłatwiejszy, trzeci też był łatwy, ale sprawił mi troszeczkę trudności(co ja jakiś inny jestem? ) Mam jeszcze kilka łamaczy:
1. Wpadł bąk na pąk, a pąk na strąk. Pękł strąk, pękł pąk, a bąk się zląkł.
2. ÂŻubr żuł żuchwą żurawinę, mając przy tym kwaśną minę.
3.
ÂŻwawy żuczek z żółtym brzuchem
ÂŻwawo z życiem żuł rzeżuchę.
Wtem żółw, drobiąc nóżką, bieży
Po żywności zapas świeży.
ÂŻuczku, żaczku, żwawe dziecię, zmykaj chyżo,
Bo żółw zje cię.
ÂŻuk już żagle chciał rozpostrzeć,
Gdy marudę żółwia spostrzegł,
Co wysiłek czyniąc duży,
ÂŻmudnie grzebał się w kałuży...
...A żółw maże się wśród błota...
XAR_DAS:
CHRZÂĄSZCZ
Trzynastego, w Szczebrzeszynie
chrząszcz się zaczął tarzać w trzcinie.
Wszczęli wrzask Szczebrzeszynianie:
- Cóż ma znaczyć to tarzanie?!
Wezwac trzeba by lekarza,
zamiast brzmieć, ten chrząszcz się tarza!
Wszak Szczebrzeszyn z tego słynie,
że w nim zawsze chrząszcz BRZMI w trzcinie!"
A chrząszcz odrzekł nie zmieszany:
- Przyszedł wreszcie czas na zmiany!
Dawniej chrząszcze w trzcinie brzmiały,
teraz będą się tarzały".
Tidus:
Udało się wszystko, z pewnymi problemami, ale jednak. Może teraz warto spróbować coś z gatunku " Stół z powyłamywanymi nogami"
Zwyindywidualizowalistyczni Konstantynopolitaninie
Niby nic ciężkiego, tak ja w stole bez nóg tylko, że tak jak tam łatwo opuścić sylabę ;]
Nawigacja
Idź do wersji pełnej