Ja natomiast praktycznie całą grę przeszedłem posługując się łukiem. Nie potrzebowałem niczego innego do szczęścia nie było mi potrzeba. Czy to kościotrup, czy zombie czy ścierwojad czy nawet ork lub demon, to wszystkich zabijałem za pomocą strzelania z łuku. Ot uważam, że samym łukiem można przejść całą grę. Dopiero pod koniec, jak już zręczność i strzelanie z łuku rozwinąłem do końca, to zacząłem pakować w siłę i posługiwanie się mieczem dwuręcznym.
Co do magii. Nigdy nie podobała mi się ta z Gothica 1 i 2, więc jej praktycznie nie ruszałem.
Bywajcie.