Forum dyskusyjne > Dyskusje na każdy temat
Ulubieni Gitarzyści
Enzo:
John Lennon - Z zespołu The beatels. Uwielbam go jak i cały zespół. Oczywieście noszę jego okulary Lennonówki. Super gość.
Grzegorz Skawiński - Z zespołu Kombi. Jest utalentowany jka żadny polski gitarzysta. Lubię go i jego muzykę.
I legendarni gitarzyści tacy jak : Jimi Hendrix, Mark Knopfler, Eric Clampton.
Na twoim miejscu starałbym się następnym razem bardziej przyłożyć do wypowiedzi. [Arthas]
Anmarius:
Hmm, ulubionych gitarzystów mam wielu, ale wymienię tylko faworytów:
James Hetfield & Kirk Lee Hammet:
Gitarzyści zepsołu Metallica... James Hetfield w duecie z Kirkiem, robią naprawdę totalną rzeźnię ze sceny. Ponadto, Hetfield jest uważany za najlepszego rytmicznego gitarzystę świata... To już jest wynik. Jego brzdąkanie w duecie z kolegą, to naprawdę miód dla uszu, a ich solówki... Nie będę dalej pisał, bo chyba każdy ich zna ;)
Jimi Hendrix:
Mistrz nad mistrzami, faworyt nad faworytami. Jego gra była piękna, tworzył super kawałki, a przy jego muzyce, po prostu odpływało się, zapominając, że się żyje... Często grał też na nienaostronej gitarze, przez co jego gra była lekko fałszywa... A podziwiam go szczególnie za to, ze gdy jako nastolatek, kupił sobie za 5 dolarów gitarę i sam się nauczył na niej grać, będąc leworęcznym... To jest MISTRZ, żywa legenda... On na zawsze pozostanie w moim sercu muzycznym...
Jak sobie przypomnę o innych, to napiszę...
Peace...
Bela:
Moich kilka typów to:
Kurt Cobain - Nirvana, trzeba coś więcej tłumaczyć? jego gra miała coś takiego w sobie, że jak zacięty fan hip-hopu zacząłem słuchać Nirvany. Jego gra miała siłę przebicia po prostu pomiędzy innymi gatunkami i wykonawcami - sztuka nie zwrócić na ten zespół uwagi.
Mark Knopfler - jak dla mnie to najlepszy gitarzysta jakiego słyszałem, za piosenki Brothers in Arms, Sultans of Swing powinien dostać, Money for Nothing powinien dostać Oscara :P Pomijając już kompozycje utworów i ich brzmienie (bajeczne) chciałem zwrócić uwagę na jego talent do improwizacji. Jak gra solo wygląda jak w transie - nie tłucze się po scenie, nie wywija łbem - stoi spokojnie a palce same mu biegają po gryfie. Magia poprostu uwielbiam słuchać jego gry.
Eric Clapton - gitarzysta po przejściach, z długą historią, w której każdym momencie był nazywany wielkim. Niesamowity talent do gitary i wiele uczuć wlanych w utwory. Właśnie te utwory które pisał pod wpływem przeżyć wewnętrznych zrobiły największą karierę - mowa o Layla i Tears in Heaven oczywiście.
Mirosław Bogoń - nie jest zbyt znany, pochodzi z łemkowszczyzny, więc ma ogromny talent muzyczny. Gra, komponuje, aranżuje. Wszechstronny muzyk, a najlepszy gitarzysta. Gra dla przyjemności nie dla sławy - mam wielki szacunek do tego człowieka - jeśli macie ochotę go posłuchać załatwcie sobie płytę grupy, w której grał -
"Ostatnia Wieczerza W Karczmie Przeznaczonej Do Rozbiórki"
Na koniec chciałbym dodać gitarzystów z SDM - bardzo mi się podoba muzyka jaką tworzą, bardzo spokojne i przyjemne dla ucha.
oktoffel:
Kurt Cobain - on po prostu miał talent...potrafił pisać przepiękne piosenki. Nie był jakimś wymiataczem, ale ktoś kiedyś o nim powiedział że "potrafi jednocześnie grać na gitarze, śpiewać, stać na głowie i dłubać lewą nogą w prawym uchu" czy jakoś tak...
Kirk Hammet - potrafi grać przepiękne i jednocześnie bardzo trudne solówki, zaczepiście improwizuje....talent...ma łeb i ucho do grania
Jerry Cantrell - z Alice In Chains. Podoba mi się jego styl gry, idealnie dopasowane do klimatu piosenki improwizacje
I jeszcze wspomnę o klasycznych wymiataczach:
Steve Vai, Paul Gilbert, Yngwie Malmsteen, Michael Angelo, Joe Satriani. Wystarczy wejść na youtube i popatrzeć na ich popisy
Rotten:
Hammet & Heatfield
metallica... james zarabisty rytmiczny gitarzysta... swietnie trzyma tempo i ogolnie nawet nei zle solowki gra.... hammet.... niezly ale jego solowki w wiekszosci wygladaja tak samo.. .ale super gra :)
Dave MUstaine
megadeth.... wystarzy posluchac rust in peace ... album megadethu... zeby zrozumiec o co mi chodzi.. :P
hendrix...
tego pana wszyscy znaja nie trzeba nic mowic.... wild thing \m/
Marty friedman...
zarabiscie.. gram na gitarze a nigdy nie moglbym trzymac kostki jak ten koles :p zarabiste solowki.. megadeth \m/
Eddie van HAlen
master of tapping... jak slucham van halen to sie dziwie jakim cudem on sie urodzil... i jak dobrym mozna byc gitarzysta... najlepszy do granic mozliwosci...
stanley jordan.. warto na youtubie obczaic... tak bym chcial grac :P
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej