Strefa dyskusji > Dyskusja o grach studia Piranha Bytes
Ożywieni NPC z G1 do G2 NK
Dementor:
PB i JW nie zakładało, że KONIECZNIE musisz ich zabić-Bloodwyn mógł zginac, ale nie musiał, Fletcher i tak nie żyje bo zabił go Franko :D Ale Thorus-owszem, był dowódcą straży, ale przecierz nic nire potwierdza tego, ze zginął-podobnie jak Kruk, który też "rzekomo" zginał. No, może z Krukiem było inaczej, mógł zginac, a, że spodobał się Beliarowi, ożywił go itp. No ale cóż-poprostu, nie zgineli.
CookiesMonster:
jesli chodzi o bloodwyna to proste, on poprostu nadawal sie lepiej na kolesia ktory rzadzi kopalnia a co za tym idzie wyzyskuje slabszych, zabija za nic itp, taki typowy psychol-sadysta ,ktorego nie sposob sie nie bac zwlaszcza bedac byle niewolnikiem, dlatego jest idealnym nadzorca, ponadto wystarczy napchac mu kieszenie zlotem zeby o nic nie pytal i zgadzal sie na wszystko:p thorus jak wiemy z jego wypowiedzi, nie jest zainteresowany zlotem, czy wlasnymi niewolnikami, nie jest chciwy i bezwzgledny(zgadza sie na wypuszczenie niewolnikow), pragnie takiej silnie schierachizowanej, ale nie jakiejs despotycznej oazy dla bylych skazancow, ktorzy wreszczie mogliby sie poczuc wolni, thorus to taki dobry przywodca, ktory chce dla swoich ludzi jak najlepiej;p
a co do tych, jakby wskrzeszonych postaci to zgadzam sie z przedmowcami, fabularnie nie bylo zadnj koniecznosci zabicia fletchera, cavalorna itd, poza gomezem oczywiscie, moze nikt nie pamieta, ale po teleportowaniu sie do siedziby magow w so, dowiadujemy sie ze tamtejszy kowal jest w lochu, pojawia sie nam quest, zdaje sie "uwolnic kowala", i aby wykonac ta misje musimy zabic gomeza, ktory jest w posiadaniu jedynego klucza do lochow, i wlasnie dlatego gomeza nie ma, bo tworcy gry usmiercili go fabularnie, to jest jego smierca byla czescia questu, natomiast smierc innych postaci o ktorych jest mowa, zalezala wylacznie od nas:p
Tizgar95:
Czemu Noc Kruka, a nie Blizny? Bo Kruk był wyższy rangą w SO. I do tego lepiej brzmi. Co do Thorusa od 1 do 3 części gry "zabawia się" w strażnika bramy.
Girion2:
to już głupia myśl :p ale podziele się z wami ... np mieliśmy ubić Kruka (przykładowo) to jakbyśmy go zabijali (to nie dobijamy ludzi tylko od razu podają martwi ,albo pół martwi) to może jeszcze żyć (nie że wstaje tylko leży a po jakimś czasie znika to może on gdzieś poszedł ledwo żywy i żyje :)
yankus97:
--- Cytat: Airyx w 09 Maj 2008, 15:27:17 ---Mnie tam wcale nie przeszkadza to, że zostali ożywieni. Kto wie czemu? Może gdy Kruk stał się sługą Beliara, ten wskrzesił jego ,,znajomych" żeby pomogli mu spełnić misję? A może nie... W każdym razie mi pasuje to, że zabijam ich w Gothic 1 a potem spotykam w Gothic 2 Noc Kruka... i znów mogę ich zamordować!
--- Koniec cytatu ---
moim zdaniem kruk był sługą beliara wiec ten go ożywił a kruk ożywił kilku znajomych
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej