To zadam ci pytanie takie, kim jest człowiek?
ÂŻywą istotą, która na skutek rozwiniętego mózgu jest zdolna myśleć.
W sumie to nic, bowiem ten Wszechświat może być Bogiem w końcu Bóg jest wszędzie.
Można i tak... Tylko czy bóg jest tez wtedy w akcie morderstwa, w gwałcie itd? Czy jest w broni i w kondomach?
Nie będe się zniżał do twojego dennego poziomu jednak nie wiem czy wiesz ale to społeczeństwo baranów jak ładnie nazwałeś katolików i innowierców to jest jedyne społeczeństwo na którym zależy, aby Polska była niepodległa w swoim katolickim jestestwie. I nie pieprz mi tu głupot, bowiem kiedy nasz naród był pod okupacją, nadzieje były pokładane w Bogu a kiedy przyszło nam żyć w tym upragnionym wolnym kraju Boga ma się w odbycie.
Ty ten denny poziom zacząłeś, Arkhanie

A społeczeństwo baranów, to społeczeństwo bezgranicznie wierzące w to, co mówi kościółek, rozgłośnia o.tadeusza lub jakaś książka sprzed kilku tysięcy lat. Tak samo społeczeństwo baranów to byli ludzie bezgranicznie wierzący w nieomylność partii i pisma Stalina. Społeczeństwo myślące, a nie "dogmatyczne". Podobno dogmaty są złe, a kościół opiera się na dogmatach.
Bóg nie jest egoistą a wiesz jaki jest na to dowód? Wolna wola, mój ty misiu. Bóg pragnie kochać i co tu więcej dodawać? Zresztą oskarżenia względem Stalina były słuszne.
Wolna wola hmmm... Zakładam, że wierzycie w to, że bóg jest wszechwiedzący i że tworzy życia ludzkie. Więc posłuchaj misiu ballady o wolnej woli.
Bóg wie wszystko. No i tworzy sobie człowieczka. Skoro wie wszystko, to wie, że człowieczek ten będzie zabijał, mordował, gwałcił lub będzie dobry - pomagal innym, troszczył się o innych itd.
Skoro wie, że ten człowieczek będzie zły, to wie, że będzie musiał go posłać do piekła. Wychodzi na to, ze niektórzy rodzą się już z przeznaczeniem, które nieuchronnie zaprowadzi ich do piekła. Ot wolna wola, że nic nie możemy zrobić. A patrząc z innej strony - wolna wola, że albo sluchasz moich 10 przykazań i kochasz mnie i idziesz do mnie, albo nie sluchasz mnie i nie kochasz i idziesz do piekła na wieczne męki, potępienie, wrzaski, jęki, tortury. No ale dałem ci wolny wybór. I rzecz jasna cię kocham.
Tak jest religijną prawdą.
Czyli istnieje prawda religijna i inna prawda - prawda świecka? Która jest tą prawdziwą prawdą?
Jak to mówili myśliciele na przestrzeni wieków: "Prawda jest zawsze konkretna".
Czyli człowiek ma uważać, że jest doskonały i najlepszy. Stąd się bierze pycha i chęć podporządkowania sobie innych...
Człowiek nie ma uważać, że jest doskonaly. Nie wyolbrzymiaj. Ma uważać, że jest silny, że nie potrzebuje żadnej wyimaginowanej pomocy.
Bóg jest wszechmocny, więc nie możemy pojąć jakim cudem istnieje od zawsze. Wszechświat to nie jest nic nadzwyczajnego, nie może istnieć od zawsze, ponieważ ziemskie sprawy mają początek i koniec, a Bóg to alfa i omega.
Bóg jest wszechmocny? No to taki argumencik: "Skoro Bóg jest wszechmocny, niech stworzy kamień, którego nie będzie dał rady podnieść".
Wiesz kiedy człowiek myśli że da wszystkiemu radę sam to zaczyna być samolubnym.
Pffffffff..... Dobrze. To niech szuka pomocy u ludzi. A nie tworzy sobie w głowie dziadów z brodą.
To wybór ludzi, nikt ich do tego nie zmusza... Nie wiem do czego dążysz. Chcesz nam koniecznie udowodnić że jesteśmy głupi? (my - chrześcijanie) To ty słuchasz innych ludzi i ich poglądów więc jesteś tak samo głupi jak my.
No tak. Religia, przyjęta na chrzeście w pierwszych dniach życia, jest naszym wyborem

a późniejsza indoktyrnacja - wpajanie dzieciom od małego - to się im utrwala. Nie znacie podstatwowych praw psychologii, ze małe dzieci chłoną wszystko najwięcej? I przyjmuja to, co mówi mama?
Oczywiście, chcesz kupić balony w kształcie głowy o.Tadeusza? Nie rozumiem dlaczego wszyscy myślą że duchowieństwo ma na celu tylko się wzbogacić...
Hmmm widzę Benedykta, wychodzącego ze złotymi pierścionkami na palcach i złotym naszyjnikiem, widzę jedzącego go ze złotych talerzy, widzę jak wozi się papamobilem i wypoczywa w Castel Gandolfo, to mam lekkie wrażenie, że zbyt biednie nie żyje. Tak samo widzę rezydencję ojca Tadeusza, widzę rezydencje biskupów amerykańskich, widzę w prawie polskim przepis, że biskupi maja od państwa dożywotnio zapewnione zamieszkanie i wyżywienie, widzę jak przeznacza się na świątynie opatrzności miliony zlotych, to znów mam te wrażenie, że zbyt biednie się księżom nie żyje.
Ja wierzę w Boga. I nie rozumiem ludzi, którzy w niego nie wierzą. Gdzie wy chcecie trafić po śmierci?
Hmmm może nigdzie? Może dostrzegamy większą wartość we własnym ziemskim życiu i nie marnujemy jego na błagania o jakies inne życie po śmierci (co samo w sobie jest idiotyzmem. ÂŻycie po śmierci - jak to brzmi

)
Czyli wychodzi na to, że ateiści to mordercy, bo ich nic nie zatrzymuje...
Dobrze gada! Polać mu!
Ale rozmawiamy teraz na temat boga, nie na temat gościa, który to ponad 2k lat temu podawał się za syna bożego
Tobie tez polać Isek. Oj jak wielu mieliśmy mesjaszy, jak welu ziemskich bogów. Wytłumaczcie mi dlaczego katolicy odrzucają np. Allaha, Mahometa - jako złych i nieprawdziwych w swoim nauczaniu.
Przecież takie same podstawy są by twierdzić, że Neron czy Kaligula byli bogami jak do tego, że Jezus był bogiem. To samo tyczy się do Mahometa czy wyznawcy kościoła zielonych zimowych drzew.
Jan Paweł II przepraszał za błędy kościoła, było ich wiele, ale ludzie i tak wierzą w Boga...
Tak. JP2 przepraszał. A tymczasem raptem kilkadziesiąt lat przed przeprosinami papież Pius któryśtam (nie pamiętam) głośno popierał Mussoliniego i Adolfa. A sam JP2 ściskał się z Pinochetem - dla niewiedzących - obalił on na czele wojskowej hunty demokratycznie wybrany rząd Salvadora Allende w Chile.
I przypomne ci, że kiedy polacy mieli krótko mówiąc przeje*ane to pokładali swoje nadzieje w Bogu, Chrystusie i Kościele. Ludzie są dumni z tego że są Polakami i Katolikami a ty mówisz o jakimś nakładaniu własnej woli?
Książe Jarema Wiśniowiecki przyrzekał Matce Boskiej, że nie spocznie, póki nie utopi we krwii buntów chłopskich. Powinniśmy być dumni, że matka boska dopomogła obalić bunty, mające na celu wyzwolenie kozaczyzny (prawosławnej) od jarzma szalchty polskiej. Bóg był z nazistami ("Got mit uns" na paskach SS-manów), Bóg był z aliantami, Bóg był z Saladynem, Bóg był z Ryszardem. Dziwne...
Można szczerze powiedzieć, że w XXI wieku Watykan nie jest już jak to nazwałeś "mafijną machlojką".
Owszem jest

Poczytajcie o Banku Watykańskim i Paulu Marcinkusie.
Ale jakby nie patrzeć podejmują tą decyzję bo tak mówi ich religia
Rodzice robią tak, jak im robili. Ich chrzcili i wpajali im od początku życia, to oni chrzczą i wpajają od początku życia.
A Kościół musi jakoś na siebie zarabiać
"Darmo otrzymaliście. Darmo dawajcie", panie Arkhan

Ależ nikt nie powiedział że TRZEBA chrzcić od razu. To już jest sprawa rodziców
Ale ta wytworzona przez kościół moralna presja, że dziecko będzie żyło z grzechem pierworodnym robi swoje... A zresztą patrz kilka linijek wyżej.