Forum dyskusyjne > Dyskusje na każdy temat

Dyskusje Teologiczne

<< < (31/181) > >>

Kozłow:

--- Cytuj ---Było to... nie wiem kiedy... w każdym razie w szkole... jakaś lekcja po wf-ie. Koniec... dzwonek.. ja się pakuje. Nagle patrzę, nie ma worka z moimi butami ( nie będę się chwalił ceną, bo zaraz zostanę wyśmiany, przez Jedynego Stwórcę, Pana Naszego, Wielkiego i Nieśmiertelnego Rotera [AVE]). Odrazu w strach... cholera dobre buty, a nowe, wrócę bez... mam wpieprz. Oczywiście pomodliłem się szybko i sprawdziłem klasę. Wszyscy już wyszli. Pod ławką, pod ławką innych itp. wyszedłem ostatni... zasmucony. Ale została jeszcze jedna szansa... przebieralnia. Wzięłem klcuz od szatni... ale lipa. Przeżegnałem się i poszedłem znów do klasy. A tam o dziwo koło mojego plecaka worek z butami. Ha! Możecie powiedzieć, ze był tam wcześniej, albo ktoś podrzucił.... a nie prawda. przyleciało ufo, zapieprzyło mi i oddało po chwili, co? Sprawdzałem dokładnie pod ławką, a wyszełem ostatni... tylko nauczycielka była jeszcze.

--- Koniec cytatu ---
Z całeym szacunkiem Sado.. Tego bym pod cud boga nie podciągnął.... Modlitwa zawsze nasza siłą, ale cud to to nie był.


--- Cytuj ---Przeczytaj post Ridla, tam wyraźnie napisał, że jeśli żołnierze idą na wojnę, to już łamią swoje podstawy religijne. A mi właśnie chodzi o to, że "nie zabijaj" tyczy się zabijania bez powodu,
--- Koniec cytatu ---
A ja się zapytałem mojej katechetki, czy mają grzech żołnierze, którzy szli walczyć na froncie zachodnim z III rzeszą. Odpowiedziała, że jeżeli zabija się w obronie siebie lub innych, to nie ma się wtedy grzechu. I ja się z tym zgadzam i popieram pana Respeva

Riddle.:
Widze, że musze wszystko wyjaśnić...

Chodziło mi konkretnie o to iż skoro żołnierze są katolikami to powinni szerzyć miłość Boga i pomagać bliźnim. Jaką widzisz pomoc w pójściu na wojne i strzelaniu do wszystkiego co się rusza? Jeśli to jest "pomoc" to w takim razie Wy macie wspólną matke. Rząd postanowił, że żołnierze pójdą na wojne by "zwalczyć terroryzm" a dzielni katoliccy bojownicy już łapią za karabin żeby sobie troszke postrzelać.
- Robimy to żeby pomóc! -
- Chcemy przynosić Wam miłość Boga... tym oto M16 -

Rozumiecie moje aluzje? Katolicy od zarania dziejów ślepo patrzą na życie. Nie posiadają własnego wyrobionego zdania tylko na wszystko patrzą przez pryzmat zasad chrześcijańskich. Same już zresztą wywołanie wojny przez katolika jest bardzo zastanawiające...

Z wyrazami szacunku...

Halina Kiepska:

--- Cytuj ---Cóż nie każdy naukowiec musiał być ateistą...
--- Koniec cytatu ---

Nie musiał, ale ÂŚwięte Oficjum uważało go za ateistę i to się liczyło. Przykładem był chociażby Galileusz. Nie dość, że nie miał nic wspólnego z ateizmem, to swego czasu planował życie zakonne. Oczywiście zawsze można powiedzieć, że potem otrzymał rehabilitację. Jednak co z tego, skoro za życia był prześladowany. Starał się pogodzić naukę z religią, jak wielu innych myślicieli tego okresu. To właśnie nazywano masonerią. Określenie tak ogólne, że aż ma się ochotę puścić pawia. To tak, jakby wszystkich katolików nazwać moherowymi beretami. Absurd, skrajność, idiotyzm...


--- Cytuj ---Czy ja gdzieś mówiłem, że jestem ateistą? Powiedzmy, że jestem myślącym prawie katolem...
--- Koniec cytatu ---

Fakt. Dość często spotykam się z taką postawą. Jeśli ktoś krytykuje katolicyzm, to są tylko trzy opcje - ÂŻyd, mason lub ateista. ÂŻałosne, ale co poradzić.


--- Cytuj ---A od kiedy to udziela się odpuszczenie tak ciężkiego grzechu? Takie rzeczy to może tylko czynić papież.
--- Koniec cytatu ---

Kolejny absurd instytucji, jaką jest kościół. Nieomylność biskupa Rzymu... Wszystko byłoby fajnie, gdyby nie fakt, że przez lata urząd ten był po prostu świecki, a na dodatek dziedziczny. Tak, tak, większość papieży, którzy obecnie hulają w niebie, chędożyła sobie na lewo i prawo. Pomijając już nawet fakt wtrącania się do polityki i to na ogromną skalę.


--- Cytuj ---Jest wiele racji w tym że kościół w tamtych czasach sam był ciemny. No ale jak już mówiłem - tu chodzi o hiearhię, a raczej mase przekrętów w KK oraz samych biskupów którzy najczęściej do k*rwej nędzy byli masonami.
--- Koniec cytatu ---

Hehe, zwalmy całą winę na masonów. Może biskupem Rzymu też najczęściej zostawał ktoś z loży? ÂŚmiech na sali... Idąc tym tropem, dojdziemy do wniosku, że każdy zły ksiądz = mason. Jest to kompletny absurd i próba wybielenia duchownych, którzy jedynie szkodzili. I wcale nie dotyczyło to samej hierarchii, a wręcz przeciwnie. Księdzem się zostawało, ponieważ był to zawód wiążący się z dużymi zarobkami i szacunkiem w społeczeństwie. Nic więcej, nic mniej. Nie chce mi się wyjaśniać, że nie dotyczyło to każdego duchownego. Tak to wyglądało w większości przypadków.
Walczyć próbowała z tym kontrreformacja, ale tak naprawdę nie udało się wiele osiągnąć. Jedynie ÂŚwięte Oficjum zbierało żniwo.  


--- Cytuj ---Do moich kumpli z przedszkola mam więcej szacunku niż do ciebie.
--- Koniec cytatu ---

Hoho, no to przytulistych masz kumpli. Szkoda, że nie ze żłobka. Mogę się założyć, że macie mnóstwo wspólnych tematów...


--- Cytuj ---Dla wielu tak. I deistów, i ateistów, i wielu masonów Wolter jest żywym przykładem i legendą.
--- Koniec cytatu ---

Równie dobrze mogę napisać, że w Polsce taką żywą legendą jest Rydzyk. ÂŻywy! przykład dla katolików. Jestem tylko ciekaw, co na to wyznawcy tej wiary.
Stąd też pewien wniosek - nie jesteś ateistą/deistą/agnostykiem, więc się w takich sprawach nie wypowiadaj. Skąd możesz wiedzieć, kto jest wzorem dla osoby, która kieruje się w życiu w/w poglądami? Odpowiedź jest prosta - nie masz o tym najmniejszego pojęcia. Krytykujesz coś, czego nie znasz.


--- Kod: ---ÂŚredniowiecze to był panowie czas specyficzny... kiedy to tłukli się i ateiści i masoni i muzułmanie i ogólnie wszyscy.
--- Koniec kodu ---

I weź tu z człowiekiem rozmawiaj, skoro pieprzy od rzeczy. Przede wszystkim, to w średniowieczu nie ma mowy o czymś takim, jak ateizm czy loża masońska. To się wykształciło znacznie później.
Nieprawdą jest również to, że kościół borykał się z problemami wewnętrznymi jedynie w tym okresie. Tak samo było w nowożytności, jeśli nie lepiej.


--- Kod: ---Czemu oceniacie wszystkich katolików po błędach ludzi w tamtejszych wiekach...
--- Koniec kodu ---

Ja jedynie stwierdzam, że gdyby nie przemoc i ogólna niechęć do pewnych kręgów społecznych, głównie w okresie średniowiecza, ale również i w czasach nowożytnych, to dziś nie byłbyś katolikiem. Ta religia przetrwała, ponieważ jej przedstawiciele nie kierowali się jej zasadami, pełnili świeckie urzędy, etc.


--- Kod: ---Proszę was, przymijcie przeprosiny i nie oceniajcie calego katolicymu po jego blędach...
--- Koniec kodu ---

Zauważ jednak, że dla ciebie wybaczyć = zapomnieć, nawet o tym nie wspominać, bo po co, skoro miało to miejsce dawno temu. To samo można powiedzieć o II wojnie światowej. Zapomnijmy o tym, wybaczmy nazistom, bo przecież papież za to też przepraszał? Nonsens.


Sado:
ha! Myślałem, że Reinmar więcej się rozpisze, by pewnie zacząć kolejną kłótnię, ale widać, dużo nie ma :(. Ale ok, piszemy:



--- Cytuj ---Czy ja gdzieś mówiłem, że jestem ateistą? Powiedzmy, że jestem myślącym prawie katolem...
--- Koniec cytatu ---


nie słyszałem o "prawie katolach"... (ale bez urazy)



--- Cytuj ---Stąd też pewien wniosek - nie jesteś ateistą/deistą/agnostykiem, więc się w takich sprawach nie wypowiadaj. Skąd możesz wiedzieć, kto jest wzorem dla osoby, która kieruje się w życiu w/w poglądami? Odpowiedź jest prosta - nie masz o tym najmniejszego pojęcia. Krytykujesz coś, czego nie znasz.

--- Koniec cytatu ---


I ta wypowiedź, jest głównym powodem, napisania mojego postu. Patrzcie... nie jesteś ateistą... masonem... żydem... deistą... agnostykiem czy kim tam... to się w takich sprawach nie wypowiadaj.

Ha! To do cholery, po co Wy wszyscy wywyższeni wypowiadacie się o katolikach... omfg... przecież nimi nie jesteście więc gówno wiecie... bravo dla Reinmara

Halina Kiepska:
"Ha! To do cholery, po co Wy wszyscy wywyższeni wypowiadacie się o katolikach... omfg... przecież nimi nie jesteście więc gówno wiecie... bravo dla Reinmara"

Bo przez większość część życia byłem katolikiem, bo znam doskonale zasady, na jakich opiera się twoja religia, bo większość moich znajomych to wierzący, bo chociażby czytam to, co wy tutaj wypisujecie? Poza tym zauważ, do czego odnosiła się moja wypowiedz, panie Sado-maso.

"nie słyszałem o "prawie katolach"..."

Przykład człowieka, który w przeciwieństwie do ciebie i wielu tobie podobnych, nie ogranicza się do tego, co jest mu z góry narzucone. Stąd też stwierdzenie "myślący". Jest katolikiem, ponieważ uznaje pewne zasady/dogmaty tej religii, ale potrafi również odnieść się do niej w sposób krytyczny. Nie podobają mu się pewne rażące błędy i niedopowiedzenia, przez co stara się je poprawić, wprowadzić reformy. Kiedyś nazywano to herezją, dziś ktoś mądry inaczej powiedziałby - mason/ateista.

"ha! Myślałem, że Reinmar więcej się rozpisze, by pewnie zacząć kolejną kłótnię, ale widać, dużo nie ma"

O, tak, tak, aby zacząć kolejną kłótnie. Spokojnie, panie Sado-maso, trochę sobie pomanipuluję i wszyscy będziemy szczęśliwi. Potem ktoś będzie mógł donieść, żeby inspektore mógł zacząć swoje dochodzenie... O czymś zapomniałem?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej