Forum dyskusyjne > Dyskusje na każdy temat
Szkoła
MeGorT:
Wiecie kiedy jest prawdziwa szkoła?
Wtedy kiedy jej nie ma....,
bo dzisiejszą szkoła, powinna być Szkoła ÂŻycia,
a nie taka co zatruwa nam pól naszego życia.
My w takiej szkole się nie kształcimy,
tylko nasz Sens ÂŻycia tracimy.
Jednak są i tacy którzy uwielbiają do niej chodzić,
ja nie mogę stanąć im na drodze,
mi nie wolno im przeszkodzić.
Kiedyś szkoła była lepsza,
to co umiałeś,
wychodziło ci najlepiej,
to do czego dążyłeś;
tego właśnie się uczyłeś.
Na wszystko było czas,
nauka była przyjemniejsza...
Ten jest głupcem i kłamcą,
co głosi, że wszystko w życiu się przyda...
c.d.n
K.Kołodziej
Elrond Ñoldor:
To co napisałes jest ÂŚwiętą Prawdą. Nie patrzałem na błędy ortograficzne, stylistyczne czy na podobne, nie patrzałem czy są dobre rymy i czy jest tyle samo sylab w jednej strofie czy zwrotce albo może wersie. Patrzyłem na to co napisałeś, że szkoła powinna uczyć nas tylko tego co chcemy i potrzebujemy, że każdy powinien wybierać to co dla niego najważniejsze, bo naprzykład nie wiem do czego przyda mi się trójkąt egipski czy tam znajomość: z czego składa sie zdanie, nie wiem poco mi to. Do tego co napisałeś też się podpiuje i twierdze tak jak ty.
(Chory na szkołowstręt )
Kozłow:
Towarzyszu MeGorT. ÂŚwietna robota. Ileż to już razy ja narzekałem, że 7/8 tego, co się uczymy nie przyda nam się w życiu. Ileż to razy mówiłem mojej wychowawczyni (uczy matmy), ze na ch** mi jednokładność figur, jeżeli będę stał za ladą w sklepie z kalkulatorem. Ileż to razy mówiło się o fizyce (Panie niech będzie przeklęty ten dzień, w którym na głowę Newtona spadło jabłko i wymyślił 3 zasady dynamiki......), że całość programu zawartego w tym przedmiocie nadaje się do kosza. Ogólnie to w większości szkoła uczy nas rzeczy zbędnych i niepotrzebnych.
Co do budowy wiersza to krótko: Taki trochę dziwny i przeplatany :D Raz rymy takie, raz w ogóle nie ma wymu. Taki wiersz wpół biały, wpół regularny.
--- Cytuj ---Kiedyś szkoła była lepsza,
to co umiałeś,
wychodziło ci najlepiej,
to do czego dążyłeś;
tego właśnie się uczyłeś.
Na wszystko było czas,
nauka była przyjemniejsza...
--- Koniec cytatu ---
Za komuny
------------------
T. Kozłow
DeadFish:
Ehhh...niestety masz rację. Jak sobie pomyślę że jutro mam sprawdzian z fizyki z magnetyzmu i fal elektromagnetycznych to...stwierdzam że i tak nic nie umiem i że mi sie nie chce uczyć tego...bo po co? Będę szedł przez ulicę, listek mi pofrunie przed nosem i od razu obliczę jego prędkość, masę, przyspieszenie i z jaką siłą jest przyciągany przez inne ciała? NIE. Oleję ten głupi listek i niech se pofrunie na koniec świata. W szkole to, co mi się przyda w życiu to podstawy matmy, trochę geografii, polskiego, angielskiego, może biologii. EH.
Riddle.:
Ech... Wiersz przeczytałem i uczepie się tutaj tylko jego treści. Prawdopodobnie jesteś dzieckiem który dostał z czegoś pałe dzien przed napisaniem wiersza. Pamiętaj, że nikt Ci w szkole siedzieć nie zmusza. W każdej chwili możesz z niej odejść i zacząć swoją "Szkołę ÂŻycia". Podobno żyjemy w świecie wolności więc jesli tak bardzo szkoła Cie boli to przestań do niej chodzić. Z tym, że jutro wstaniesz o 7.00 czy tam o 8.00 i ruszysz w kierunku swojego miejsca edukacji. Czemu? Bo boisz się, że będziesz w życiu zerem Nie lubie osób którzy na coś narzekają a nic z tym nie robią. A jak nie mogą czegoś z tym zrobić to po co narzekają?
Na wierszach od razu mówie, że się nie znam za bardzo. Ten czyta się przyjemnie... Popracował bym jednak na Twoim miejscu bardziej nad rymami.
Z wyrazami szacunku...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej