Tereny Valfden > Dział Wypraw
Jak się nie ma co się pragnie to się kradnie co popadnie
Narrator:
Przed sobą Martor zobaczył 2 osobowy patrol Straży, wyposażony w pochodnie. Jeszcze cię nie widzieli, a ty miałeś czas na ukryx
cie sie.
Martor:
kurwa, zupełnie zapomniałem przeklinał w myślach Martor na to że zapomniał o tym głupim przepisie. Szybki uskoczył w bok w jednak z bocznych uliczek ukrywając się za jakąś skrzynią, ale najważniejsze co to pozostawał w bezruchu, ludzkie oko najbardziej przykuwa ruch, więc o ile się nie poruszył to prawdopodobnie nawet skrzynie nie były by potrzebne. Spokojnie czekał w takie sposób aż patrol przejdzie dalej.
Narrator:
Patrol przeszedł obok.
Martor:
Martor ruszył więc dalej szukając odpowiedniego szyldu sklepu z bronią palną.
Narrator:
Znalazł.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej