Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Piłaci z Orathu

<< < (21/24) > >>

Euthnoelfhijnd:
- Trochę dziwi mnie takie podejście. Przecież jeżeli wybuchnie wojna, to to zmieni sposób prowadzenia interesów. - Euthnoelfhijnd był zszokowany beztroskim podejściem swojego rozmówcy.

Kazmir MacBrewmann:
- Wojna to już jest, w Ghuruk. Odpalił fajkę. - Po za tym, Ghuruk upadnie. Nie da rady podbitym ludom bo jaszczurów jest za mało. No i ich flota nie istnieje, sami sie pozatapiali.. Pociągnął z fajki.

Euthnoelfhijnd:
- A proszę mi powiedzieć jeszcze jedną rzecz. - Euthnoelfhijnd ponownie zwrócił się do Kazmira tonem, który pozwalał stwierdzić, iż zaczęły go martwić przekazywane przez niego informacje, oraz dogłębnie analizował je w głowie. - Czy istnieje możliwość, że uchodźcy z Ghuruk dopłyną tutaj?

Kazmir MacBrewmann:
- To możliwe. Acz mało prawdopodobne, bo no... nikt na świecie nie wie że tu jest zielono.

Euthnoelfhijnd:
- Mam dziwne wrażenie, że ludzie uciekający przed katastrofą mogą się trzymać każdej nadziei. Wystarczy im, że jest ląd, a potem będą się martwić, czy jest zielony. - Euthnoelfhijnd mówił po części do Kazmira, a po części do samego siebie, wykazując duże zamyślenie. - Chyba muszę nadać korespondencję do Jego Królewskiej Mości - dodał po chwili.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej