Tereny Valfden > Dział Wypraw

Chodźmy na dziewczyny

<< < (2/3) > >>

Leonard:
Leon szybko chwycił swoją flaszkę i ruszył za rudobordym. Po wyjściu z karczmy owiał go typowy dla hemis chłód. Wzdrygnął się i pociągnął łyczek okowity. -Poczekaj!- Zawołał, widząc że jego towarzysz kieruje się do stajni. -Nie mam teraz żadnego konia.

Egbert:
Pierwszy problem. On sam miał tylko szkapę, nawiasem mówiąc również wypożyczoną od kompanii. Miodek niestety nie da rady utrzymać ich obydwu. Nawet gdyby, to klacz będzie ciągnąć się tak powoli, że podróż zajmie im tydzień. -Zobaczymy, może coś mają.- Wolnych koni już chyba nie było, ale może trafią na jakiś wóz jadący do Atusel. Zajrzał do stajni.

Narrator:
- Czego. Odburknął stajenny który właśnie zabawiał się z kozą dłubał sobie w nosie.

Egbert:
-Masz jakieś wolne konie?

Narrator:
- Nie. Ostatnio z tym bieda.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej