Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Per aspera ad astra I - Ruiny w Mirtach
Melkior Tacticus:
- Będę. Elf odpalił pochodnię za pomocą swych magicznych zdolności. Wejście prowadzi przez jedną salę, przez długi 2 kilometrowy tunel bezpośrednio pod wioskę Mirty. Sam tunel nie należy do fantazyjnych rzeczy. poza długimi, pustymi, surowymi ścianami z pochodniami nie widać tutaj zdobień ani ciekawych rzeczy. Zwieńczeniem tunelu jest 6 sarkofagów wbudowanych w ścianach, w których złożone są rozczłonkowane ciała wampirzych dygnitarzy z sprzed tysięcy lat.
- Zastanawiam się co z nimi zrobić, na grobach brak napisów.
Adaś:
Ruiny nie były zbyt fascynujące. Trochę czasu minęło nim doszliśmy do sali z sarkofagami. Podszedłem bliżej i przyświeciłem sobie pochodnią:
-Co robią w dracońskich tunelach zwłoki wampirów? I jakie są szanse na ich zmartwychwstanie?
Melkior Tacticus:
- Draconi oddali im wyspę, 23 dnia Aestas roku 3338 wedle nowych metod zapisu czasu. Mogę się mylić co do dokładnej daty. Tak czy inaczej, w bibliotece wampirów pod Ekkerund jest księga "Odpis: Kroniki Spotkań Ras Zamożnych: Protokół ze spotkania Dracona Eshel Igressa oraz Wampira Artura Gesta we fragmentach". Porywająca lektura. Odparł. - Te szczątki są rozczłonkowane, nie zregenerują sie
Adaś:
-I bardzo dobrze.-Podsumowałem wywód elfa. W sumie cieszyłem się, lepiej że się nie zregenerują. Im mniej wampirów za plecami tym lepiej.
-Ciekawe tylko kto i dlaczego tak ich załatwił
Melkior Tacticus:
- Pewnie tutejsi. Odparł. - Popatrz, ten na kołek w sercu. Ci odrąbane głowy, a tamten nogi. Ehh... A wystarczyło zostawić. Co robimy z nimi?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej