Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Co robimy w ukryciu

<< < (4/6) > >>

Dragosani:
- Witaj, Głodny, ja jestem Dragosani - odparł Drago. Czasem nie mógł się powstrzymać. Rozpiął pasy, oswobadzając Samira. Wskazał na drugie drzwi, którymi wcześniej nie weszli. - Za tymi drzwiami czeka na ciebie mały upominek.

Samir:
- To tak teraz będzie to wyglądać? To może od razu mnie zabijesz, jak rozmawialiśmy - powiedział zgryźliwie Samir i wstał, zaskakująco lekko jak na godziny tortur które musiał wytrzymać i skierował się w stronę swojego prezentu. Otworzył drzwi i zajrzał do kolejnego pomieszczenia, ciekaw co go tam czeka.

Dragosani:
- Co się dzieje, kim jesteś? usłyszał głos. Dalsza komnata była czymś na kształt celi. Po prostu małą, kamienna klitka bez okien aby mebli. Wewnątrz w kącie siedział jakiś mężczyzna w sile wieku. Był wystraszony.
- To morderca i gwałciciel - przemówił Dragosani. - Wyciągnięty z lochów, tuż przez egzekucją. Smacznego.
- Co kurwa? Jakie smacznego?!

Samir:
- Dziękuję - powiedział szczerze Samir i przeniósł wzrok na więźnia. Czuł jak kły niemalże powiększają się, a zmysły wyostrzają, jego nowo nabyta, druga natura powoli przejmowała kontrolę. Dostrzegł pulsującą tętnicę na szyi mężczyzny, nieco szybciej niż normalnie, musiał się bać. Samir uśmiechnął się szeroko i w dwóch skokach dopadł swoją ofiarę, błyskawicznym ruchem obezwładnił mężczyznę i wgryzł się w gardło. Ostre kły gładko przebiły skórę, a mauren poczuł jak życiodajna ciecz spływa mu na język i podniebienie. Pociągnął kilka głębokich łyków i podekscytowany nowym uczuciem nie zamierzał przestać, szybko spijał całą krew jaką więzień miał w swoich żyłach. Mężczyzna szybko opadał z sił, wkrótce zemdlał, a chwilę później był już martwy. Gdy skończył swój posiłek Samir odrzucił wysuszone zwłoki na bok i przeciągnął się, czując się silniejszy, potężniejszy. Odwrócił się w stronę Dragosaniego i uśmiechnął lekko - Zaskakująco przyjemne doświadczenie.

Dragosani:
- I to dopiero początek twojego nowego życia - rzekł Drago, kładąc dłoń na ramieniu Samira. - Jesteś teraz jednym z nas. Nie dosięgnie cię starość, ni zaraza. Korzystaj mądrze z tego daru.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej