Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Na drodze ku (nie)sławie
Hagmar:
- Okraść złodzieja, brzmi to zabawnie. Niemal całą noc jechali drogą powrotną, tym razem mijając kilku innych podróżnych. Zmieniali się co kilka godzin i speawdzali stan pasażera, który nawet był cicho. Aż w końcu nad ranem do Ekkerund.
- Idź po Tyrra, ja tu zostane z naszym gościem.
Rengar:
-Dobra -przytaknal Watu bez cienia zastanowienia i jakich kolwiek wątpliwości ruszając truchtem po Tyrra. Przebiegł tak kawałek drogi aż do miejsca gdzie spotkali się z krasnoludem za pierwszym razem. Całe szczęście i tym razem tam go zastał. - Tyrr jest sprawa, chodź ze mną, wyjaśnimy na miejscu -powiedzial tonem który ciężko było zlekceważyć
Tyrr aep Nargoth:
- No dobra. Poszedł, bo wiedział że nic nie wykombinują pod nosem straży. Dotarli na miejsce. - O chuj chodzi, i czemu tu stoi mój wóz.
Rengar:
-No widzisz, gościu stwierdził że nie ma jak zapłacić, bo jak to stwierdził, został okradziony
Tyrr aep Nargoth:
- Co kurwa? Gdzie ten chujek?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej