Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Echa przeszłości III - Arsil
Shandris:
Elfka weszła spokojnie na pokład w ciszy. Przywitała się z większością prostym pozdrowieniem dłonią.
Nawaar:
Nawaar dowiedział się pobieżnie na czym polegać ma wyprawa, o dalsze szczegóły miał zapytać gdy zjawią się wszyscy, także jeszcze może to chwilę potrwać. Następnym tematem rozmów była polityka. Mauren milczał w tym temacie, bo nie miał żadnego realnego wpływu na rządy chyba, że zabicie jakiegoś możnowładcy na zlecenie może mieć taki wpływ, ale takie zadania pojawiają się bardzo rzadko. W trakcie rozmów padła również nazwa wyspy, na której byli. Szykuje się ponownie odwiedzenie tego malowniczego miejsca, lecz tylko w formie przystanku. Nawaar nawet został wywołany kiedy pojawił się temat puszczy, ale coś musiało się Melkiorowi pomylić.
- Mówisz zapewne o centaurach w czarne lub białe paski. Ja tylko o nich słyszałem i nie miałem styczności, gdyż przebywałem w tym czasie z tobą Melkiorze zaś druga grupa, poszukująca ruiny miała okazje poznać je z bliska.
Wyprawa była dawno i każdemu mogło się pomylić.
Malavon:
Mag? Zabójca? Malavon sam nie wiedział jak się określać. Był przypadkiem wyjątkowym biorąc pod uwagę jego perypetie. Młodsi mieszkańcy mogli go nie znać, lecz ci którzy dłużej przebywali na wyspie znali go dość dobrze przez proces. Wobec tego nie witał się jakoś nazbyt widocznie z reszta załogi statku.
Melkior Tacticus:
- A, faktycznie Nawaar. Co do puszczy... Rozłożył ręce w geście bezradności. - Nic nie poradzisz na driady i inne pierwotne istoty. Tak uprzedzone że strzelają nawet do dzieci które zbytnio podejdą do granic lasu. Próbowano z nimi rozmawiać, tylko że one strzelają do posłów.
Mirzak aep Rothgar:
Mirzak obiecywał sobie że nigdy już nie popłynie. Ale zaraz szybko skalkulował że w sumie umie tylko to. A za coś żyć musi. Zaokrętował się więc zaraz za Malavonem.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej