Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Jeden człowiek - dwie krainy
Melkior Tacticus:
Dwa dni później w południe statek dobijał do portu w Sannau.
Największe miasto na wyspie, leżące na południowym wybrzeżu. Liczące sobie niemal 23 tysiące mieszkańców. Można by rzec iż jest to typowe portowe miasto, jednakże Sannau od zawsze dbało o dobry wizerunek. Port - wizytówka stolicy - to przede wszystkim karczmy, zamtuzy i kasyna. Budynki są tu murowane a ulice nawet czyste i pozbawione nadmiaru typowych portowych "aromatów". Przy wojskowym nabrzeżu zawsze cumuje 5 fregat gotowych do obrony przed nagłym atakiem z morza bądź do pościgu. Na klifie na wschód od miasta wznosi się zamek Al'Iqr będący siedzibą władcy. A w sumie teraz to władczyni.
Miyashi:
Miasto wzbudziło podziw Miyashiego. Nie spodziewał się takiego porządku i czystości w portowym ośrodku. Na tyłach miasta widać było spore budynki z kamienia. Większość na pewno należała do możnych i władcy tego miejsca. Jednak nie tam miał się udać mężczyzna a do Kuryera oraz hierarchy. Ten drugi faktycznie mógł znajdować się w jednej z bardziej okazałych budowli, lecz nie mógł tak błądzić po omacku. Postanowił, że zacznie od Kuryera. Uznał że spyta załogę najpierw gdyż pewnie już nie raz tutaj byli.
-Przepraszam, nie wiecie może chociaż w której części miasta znajdę siedzibę redakcji Kuryera Vrih?
Melkior Tacticus:
- Na rynku. Pójdziesz pan tą ulicą i jesteś pan w centrum
Miaeś wrażenie że ktoś cie obserwuje.
Miyashi:
-Dzięki. Mężczyzna zebrał swoje rzeczy i ruszył wskazaną ulicą do centrum. Krok miał spokojny i nie odwracał się choć z tyłu głowy siedziało wrażenie, że ktoś na niego spogląda. Wątpił by ktoś go zaatakował w centrum miasta. Dla samego ewentualnego bezpieczeństwa trzymał się ścieżki z dużą ilością ludzi. Być może jakoś wtopi się w tłum.
Melkior Tacticus:
Chwilę później usłyszałeś "Stać Straż Miejska!" Obejrzałeś się odruchowo. Straż skuwała jakiegoś jaszczuroczłeka. Twój ogon?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej