Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Jeden człowiek - dwie krainy
Miyashi:
-Zapewne prawda, jednak lepiej się zmieniać. Nie ma sensu trwać w swych błędach zwłaszcza jeśli one nie służą nie tylko nam ale i ludziom wokół nas. Mimo to każdy woli trwać w swych przekonaniach, a świat i tak idzie naprzód weryfikując wszystkie przekonania. Wybacz, jeśli dużo mówię, lecz w moich rodzinnych stronach, rozmowa była zajęciem w które każdy się angażował, trochę jak jakaś praca lub ćwiczenie.
Melkior Tacticus:
- A skąd pochodzisz?
Miyashi:
-Moja wioska znajdowała się na wyspie, na którą miejscowi nie mieli konkretnej nazwy, więc ciężko mi teraz ci ją podać. W każdym razie znajdowała się z dala od większych ośrodków władzy, jakiejkolwiek. To był po prostu zakątek tych ludzi. Pewnie dlatego jest tak dużo różnic między ludźmi z tutejszych miast, a tym co znam. Miyashi przypomniał swoje młodzieńcze lata w wiosce gdzie razem z reszta rówieśników szalał i psocił jak każde dziecko. Zatęsknił za tymi prostymi czasami. I za ludźmi, którzy mu tam towarzyszyli. Westchnął nieznacznie.
Melkior Tacticus:
- No ale mussiała leżeć na tyle blisko Kontynentu że jakoś trafiłeś do Ilusmiru i na portal. To ciejawe że nosisz imie typowe dla mieszkańca Tinriletu, jednego z księżyców.
Miyashi:
-Ponieważ tak częściowo jest. Moja rodzina wywodzi się z Tinirletu, lecz ja urodziłem się już na tym świecie. Wraz z innymi grupami ludzi chronili się na Valfden ale później wypłyneli w poszukiwaniu czegoś własnego. I tak powstała wioska z której pochodzę.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej