Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Zadanie szkoleniowe Kennetha

(1/2) > >>

Kenneth:
Nazwa wyprawy: Zadanie szkoleniowe Kennetha
Prowadzący wyprawę: Patty
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: 50% znajomości technik walki dowolną bronią
Uczestnicy wyprawy: Kenneth

Kenneth strzelił kręgami szyjnymi, wyciągnął się i spojrzał na człowieka. Jak na razie obowiązywał go kredyt szacunku, którym wojownik obdarowuje drugiego wojownika. Trzymając neutralny ton spytał:
- co teraz?

Patty:

- Baczność! Witam na podstawowym obywatelskim szkoleniu bojowym. Jestem Respev, ale tutaj mówi się do mnie Panie. Nauczę Cię jak wykorzystać posiadany potencjał bojowy. Na razie twoje zdanie polega na dotarciu na obszar tamtej zagrody. Ruszaj!

//Zagroda znajduje się 10 metrów od Ciebie.
//Jest jesienny poranek, mamy 10:00.

//Dopiero zaczynasz dlatego wyjaśniam - staraj się nie kreować samodzielnie wątków, a opieraj się na prowadzacym zadanie. W tym momencie prawidłowym wyjściem jest zapytać o łuk, dopiero później go dostajesz. Wtedy opisujesz co chcesz.
//Dodaj też do profilu kartę postaci. Profil -> Modyfikuj profil -> Profil forum -> Ekwipunek postaci, wklej tam adres karty postaci z wiki oraz uzupełnij ją.

Statystyki łuku:
Nazwa broni: długi łuk z buka
Rodzaj: łuk
Typ: długi
Ostrość: 12 + ostrość materiału strzały
Opis: Wykonany z 0,66kg buka, o zasięgu 300 metrów.

Kołczan z 30 strzałami:
Nazwa amunicji: strzała ze stali valfdeńskiej
Rodzaj: strzała
Ostrość: 18
Wytrzymałość: 30
Opis: Wykonana z 0,009kg stali valfdeńskiej i 0,04kg drewna

Kenneth:
// ok postaram się poprawić, wyedytowałem tamte bzdety//

Kenneth wzdrygnął się i odruchowo skrzywił na krzyk oficera. Stanął w postawie zasadniczej bez zbędnego ociągania, nie miał jednak zamiaru zwracać się do morry per pan. Zwłascza takiej, która próbuje swoją rangą i siłą głosu wymusić autorytet. Stwierdził, że nie będzie jej ułatwiać zadania i nie upomni się o obiecaną broń. Zresztą, zagroda jest blisko. Może tam czeka sprzęt.
- Ta jes!
Warknął chrapliwym orkowym głosem parodiując młodych rekrutów do których ewidentnie przyzwyczajony jest Respev. I natychmiast puścił się biegiem w kierunku zagrody. Na orkowe standarty nie był to sprint, ale i tak wyglądało na to że przebędzie dystans w jakieś 6-7 kroków

Patty:
Respev spokojnym krokiem poszedł w stronę zagrody. Pomyślał w duchu. Nie wygląda mi na wojaka, ale powinien sobie poradzić ze zwykłym zwierzakiem.
- Czeka Cię walka. Gotów żeś?
Tak opisujemy wydarzenia, narracje.

Tak opisujemy myśli.

--- Kod: ---[b]Tak opisujemy myśli.[/b]
--- Koniec kodu ---

- Tak opisujemy wypowiadane słowa, dialog.

--- Kod: ---[i]- Tak opisujemy wypowiadane słowa, dialog.[/i]
--- Koniec kodu ---

//Tak zwracamy się do MG, żeby dopytać o dane rzeczy w związku z wydarzeniami, jego opisem lub walką.

--- Kod: ---[b]//Tak zwracamy się do MG, żeby dopytać o dane rzeczy w związku z wydarzeniami, jego opisem lub walką.[/b]
--- Koniec kodu ---

Kenneth:
Po dotarciu do zagrody Kenneth energicznym ruchem obrócił się w stronę zbliżającego oficera. Stanął w pozycji spocznij i przeanalizował sytuację. Morra mu rozkazuje. Ale jest spokojna. Nie wygląda to na pułapkę. Odprężył się czekając aż rycerz pokona dzielący ich dystans.
Odchrząknął.
- Jeśli dostanę broń: Na wszystko.
I wbił wzrok w łuk i kołczan.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej