Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Dwie sprawy
Samir:
Tyły tawerny wyglądały tak jak można było się tego spodziewać. Jakieś kubły na odpadki nieopodal drzwi, zachlany tubylec śpiący pod ścianą i przemykający kawałek dalej wygłodzony kotek. Blisko drzwi, w pobliżu śpiącego dżentelmena, dało się dostrzec właz prowadzący do kanałów. Była to prosta klapa, na oko podnoszona w górę.
Rengar:
Watu podszedł i obmacal właz w poszukiwaniu czegoś na kształt klamki, co prawda nie był pewien co z tym gościem, czy jest tu celowo czy moze przypadkiem zasnol po pijaku, najlepszym sposobem aby się przekonać było otwarcie włazu co Watu uczynił
Samir:
Właz otworzył się bez problemu, zawiasy były zaskakująco dobrze naoliwione. Z otwartego przejścia buchnął smród który mógł pochodzić wyłącznie z kanałów, w jakie tak duże miasto portowe jak Atusel było wyposażone. W mroku dało się dostrzec wąski chodnik tuż przy ścianie kanału, zaś pośrodku płynęła rzeka nieczystości.
Rengar:
Watu oderwał spojrzenie od ścieków i obdarzył nim śpiącego jegomościa aby zobaczyć jego reakcje na to co właśnie zrobił
Samir:
Jegomość spał snem sprawiedliwego. A przynajmniej tak wyglądał.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej