Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Dwie sprawy
Rengar:
Więc Watu wykonał w tym miejscu wszystko co chciał i udał się do Tawerny pozostawiając dwa ciała aby gniły na podłodze mieszkania jednej z ofiar.
Samir:
Ciała zatem zostały tak jak leżały, Frederik w kałuży własnej krwi, kobieta leżąca gdzieś obok. Ktoś pewnie znajdzie kiedyś te ciała, ale to już nie bylo zmartwieniem Watu.
Szybko dotarł do Tawerny, znał drogę. Przed wejściem kręciło się kilka osób, zaś tuż przy lewym murze biegła uliczka prowadząca na tyły.
Rengar:
Kiedy Watu zobaczył kręcące się przed karczmą osoby szybko wybrał jedną, taką żeby nie wyglądała na najbiedniejszą osobę w mieście, która odda swój mieszek w jego zręczne dłonie, zbliżył się przed wejście i poczekał chwilę na odpowiedni moment, moment w którym ludzie już nie obrzucali go spojrzeniami, zbliżył się na stosowną odległość do wybranej uprzednio osoby i jak gdyby przez przypadek ruszył dłonią w kierunku mieszka mieszkańca, a w ostatniej chwili zręcznym ruchem nadgarstka wysunął ukryte ostrze które odcięło mieszek. Watu nie pierwszy raz to robił więc bez problemu złapał odcięty mieszek w tę samą dłoń i schował go, po czym jak gdyby nigdy nic, tak jak by się po prostu znudził udał się w uliczkę przy murze.
Samir:
W twoje ręce wpadło 40 grzywien. Właściciel mieszka jednak szybko się zorientował że został okradziony i miał spore podejrzenia kto go okradł, nie będzie zatem mądrym pomysłem w najbliższej przyszłości wracać do Tawerny. Z odgłosów które do ciebie dotarły stwierdziłeś że wszczęto poszukiwania złodzieja.
Dotarłeś na tyły tawerny.
Rengar:
Watu po drodze rozmyślał o tym co zrobił źle, i doszedł do wniosku że dostał narzędzie którym nie do końca wiedział jak się posługiwać. Teraz jednak musiał znaleźć właz o którym mówił Fredrik, więc przystąpił do poszukiwań.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej