Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Potrzymaj mi piwo - Czyli samobójcza zapewne misja na Ignis Terra

<< < (28/49) > >>

DarkModders:
Spokojnie sobie spacerował przyglądając się miejscowej architekturze. Zaglądnął także na miejscowy targ niewolników skąd sprzedawano ich na cztery strony świata. Lekko znurzony wrócił z powrotem na dziedziniec. Wtedy zaszedł do niwgo nie znany mu jegomość i zagadał. Słyszac imię, które wypowiedział zrobił lekko duże oczy. Jak to miewał w zwyczaju szlacheckim skłonił mu się na powitanie.
- Szeklan Caved. - odpowiedział z uśmiechem. - Nawet całkiem, jak na tereny Ignis Terra targane lokalnymi wojnami. Widziałem jak twój okręt wpływał do przystani. Ładne sztuki wyłapałeś, widziałem na targu.

Narrator:
- A wiesz że Klan Węża zabrania handlu niewolnikami? Mehmet od roku ma tu prywatny folwark. Bailif o niczym nie wie bo ta gruba świnia skorumpowała urzędników. Ja mam w dupie czym tu handluje. Mówie ci to z szacunku dla Domenika, mimo iż to pijak, menda i do tego alkoholik.

DarkModders:
Słysząc ostatnie słowa skrzywił lekko głowę i przytakiwał Yorgenowi.
- Z tym ostatnim, to muszę się z tobą zgodzić. - odpowiedział mu z automatu. Jednak wcześniejsze słowa dały mu sporo do myślenia.
- Mówisz, że ta cwana świnia bawi się we własny biznes? A co z Białą Hordą? Z nimi też ma jakieś konszachty?

Narrator:
- A bo ja wiem? Gościu jest kastratem, demony się nim ponoć brzydko bawiły, nie ma nic do stracenia więc pewnie tak.

DarkModders:
- Kastratem, mówisz? - spytał dość retorycznie zamyślając się na moment. Facet faktycznie nie miał szczęścia, los okrutnie z nim postąpił. Bycie eunuchem, to niezbyt chlubna sprawa. To jednak sprawiło, że zaburczało mu w brzuchu i naszła go ochota na alkohol.
- Co powiesz na flaszke dobrego rumu? Ja stawiam. - powiedział z uśmiechem spoglądając na pirata.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej