Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Wielki Bazar
Rengar:
Mimo iż nie miałem pewności czy to ten budynek, postanowiłem mimo wszystko co sprawdzić, wydawał się najbardziej prawdopodobny, jak i również to ze nie zostałem nikogo zaraz po wejściu tez dawało cień nadzieji ze to właśnie tu.
Wszedłem głębiej w mroczny magazyn po części czekając aż oczy przyzwyczaja się do ciemności. W razie konieczności byłem skłonny nawet przeszukać podłogę w poszukiwaniu przejścia.
Rikka Malkain:
Niespodziewanie, usłyszałeś coś za swoimi plecami. Metaliczne szczęknięcie, jakby ktoś aktywował jakiś mechanizm. Obróciłeś się w tamtą stronę, lecz nic nie dostrzegłeś. I wtedy ktoś klepnął cię w plecy. Podszedł cię bezszelestnie, nie słyszałeś nawet jego oddechu.
-Tutaj jestem. Mam nadzieję, że nikt cię nie śledził. Wyglądasz mi na kolejną świeżynkę, która sprowadziła na siebie kłopoty zaraz po przekroczeniu progów miasta. No więc, z czym masz problem?
Rengar:
-Problem nie jest wielki, bardziej potrzebuje pomocy. Czy słyszałeś o gangu małego Matta ?
Mówiłem to w taki sposób aby rozmówca nie miał wątpliwości ze warzę słowa.
-jak Cię zwą ?
Zapytałem z nadzieją iż jeśli jest to ktoś inny, zdemaskuje go, przez jego brak znajomosci imion w naszej gildii.
Rikka Malkain:
-Mówią mi Enoch. Powinieneś wiedzieć do kogo przychodzisz po pomoc. Znam Matta, ale to płotka. Mamy w Ombros groźniejszą konkurencję. Czemu się nim interesujesz?
Rengar:
-Zabiłem trzech jego ludzi, ostatnia srogo mnie ostrzegala przed jego sprzymierzeńcami.
Dalej nie bylem pewien co mogę powiedzieć, a szrama na policzku przypominała ze nie mogę mówić tego ci mi ślina na język przyniesie.
-Oczywiście interesuje się tym gdyż takie mam zadanie. Skoro o nim już i tak wiecie to muszę się dowiedzieć o kim ta dziewczyną mówiła.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej