Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Odzyskując wpływy - podgrodzie

<< < (12/23) > >>

Reed:
- Może jesteś wampirem, ale twój wygląd czy zachowanie aż krzyczy o niedawnej przemianie - zaśmiał się Mogor i sięgnął za plecy, wyciągając nóż. Prosty, stalowy, w ogromnym łapach orka niczym wykałaczka. Mogor pokazał ci go niczym eksponat, po czym z rozmachem wbił ci go prosto w gardło. Chlusnęła krew, posoka zaczęła lać się na ziemię i tobie do płuc. Ork skręcił ramieniem, powiększając ranę i cofnął się - Za dużo gadasz - warknął i splunął. Po chwili spojrzał z uznaniem na swoje dzieło i cofnął się do drzwi. Moment później już go nie było. Usłyszałeś tylko odległy rozkaz - Pilnować go!

Imago:
Nie spodziewał się tego, że dostanie sztyletem po gardle, w dodatku w tak ostry sposób. Wampir zakrztusił się krwią i splunął nią, wżynając w oczy orka nienawistne spojrzenie. Odpłaci mu za to. Błędem zielonoskórego było użycie stali. Cięcie mogło jedynie boleć, spowolnić. Bolało jak diabli. Gorszy ból pamiętał tylko w momencie własnej śmierci. Gdy ork wyszedł, Imago szybko, skrępowanymi w nadgarstkach dłoniach, wyjął z rany w szyi sztylet. Potężne rozcięcie zasklepiło i zagoiło się, zostawiając jedynie bolesny grymas na twarzy wampira. Była więc noc, ta sama noc. Krwiopijcy udało się ująć broń tak, aby ostrzem skierowane było w stronę więzów. Ciął, szybko, agresywnie, szybko pokonując więzy. Nie marnował czasu. Znacznie sprawniej już poradził sobie z nogami, które też stały się po chwili wolne.  Rozejrzał się, sprawdzając, czy odebrano mu całą broń, łącznie z ukrytym ostrzem. Rozmasował przeguby. Nie mówił nic. Podszedł cicho do drzwi. Po raz kolejny nasłuchiwał. Tak intensywnie jak mógł. Nasłuchiwał, aby zorientować się, czy ktoś pilnuje drzwi. Oraz tego, ile takich strażników może być.

Reed:
Byłeś wolny. Za drzwiami usłyszałeś szelest i miarowe oddechy dwóch strażników, stojących prawdopodobnie po bokach drzwi. Dalej nie było słychać nic. Pachnęli za to dość intensywnie, mieszaniną potu, krwi i czegoś przegniłego, trochę jak zgniły owoc.


Statystyki noża:

Nazwa broni: Nóż
Rodzaj: nóż
Typ: jednoręczny
Ostrość: 20
Wytrzymałość: 25
Opis: Wykuty z 0,4kg żelaza o zasięgu  do 0,2 metra.

Imago:
Kurwa, co oni mają z tymi owocami.
Imago zebrał w sobie siły. Pchnął drzwi z całej siły, mając nadzieję, że się otworzą.

Reed:
Drzwi otworzyły się z hukiem który obudziłby umarłego. Mało tego, dolny zawias dosłownie wyrwało, a drzwi pokracznie zawisły, niemalże wyrwane z framugi.
- Co jest kurwa?! - zawołał jeden ze strażników, dobywając miecza.

Dwóch zbójów

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej