Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Odzyskując wpływy - podgrodzie
Reed:
- Niestety nie za wiele - powiedział Borys i zaciągnął się głęboko, po czym wydmuchał z płuc siwy dym - Pojawili się pare tygodni temu, najpierw ten cały Mogor z dwoma czy trzema przydupasami. Wpadli na trop paru świecidełek, potem coraz więcej, a że władza, nawet tak śmieszna i szczątkowa jak ta, przyciąga ludzi. To i okoliczne bandziory zaczęły do Mogora ściągać niczym muchy do gówna. Którymi zresztą są - Borys splunął na pokrytą słomą i brudem podłogę - Buszują w nocy, trzymają się podgrodzia. Pewnie boją wypuszczać się dalej. Tutaj żyje bezprawie i w tym czują się jak ryba w wodzie, ale w prawdziwym Efehidonie straż czy Bractwo wyłapałoby ich w mgnieniu oka. Tu jednak musimy sobie radzić sami. Jak mówiłem, działają w nocy. Łupią sklepikarzy, napadają na ludzi, gwałcą dziewki. Typowa szajka.
Imago:
– Ćmy do światełka – mruknął. – Znasz może jakiegoś z tych gównojadów? – zapytał. – Albo chociaż znasz miejsce, w którym się zbierają? Starczy mi jeden, może dwóch, by wskazać, gdzie on jest. Ale i więcej nie zaszkodzi.
Więcej do grobu. Pomyślał.
Reed:
- Wiem że co noc rabują paru sklepikarzy. Ale nie trzymam z nimi, nie wiem gdzie mogą pójść. Słyszałem że dawno nie rabowali kowala Bena i zielarki Zofii, oboje mają kramy blisko siebie, tutaj na podgrodziu. Zakładam więc że wkrótce znowu przyjdzie do nich paru chłystków, porozbija wyposażenie, coś ukradnie. Dzień jak co dzień na podgrodziu. Także gdybym miał ich szukać, spróbowałbym tam. Albo możesz spróbować rozpytać się tutaj, w karczmie.
Imago:
– Pójdę najpierw tam. Jak nie znajdę ich, to wrócę i popytam – odparł Imago. Dopił piwo. – Gdzie mają te kramy?
Reed:
- Na podgrodziu. Ani pamiętam dokładnie jak tam dojść, ani mnie to interesuje. Będziesz musiał sam ich znaleźć.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej