Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Braterska pomoc

<< < (60/102) > >>

Melkior Tacticus:
Melkior zaś wrócił się na statek.

//Kto gdzie zostaje?

Kenshin:
Kenshin zaś nie chciał oglądać egzekucji, bo nigdy nie rozumiał jak to może bawić ludzi tak samo arena. Dlatego wolał sobie to darować i wrócił na chwilę na statek. Ork nadal nie wiedział co ma robić dalej, gdyż przybył poznać tutejszych ludzi oraz faunę i florę, jednakże wmieszał się w walkę i dowodzenie oddziałami bękartów na plaży. Dlatego postanowił spytać się Melkiora, co może tutaj zrobić.
- Jest tutaj coś ciekawego do zobaczenia albo zrobienia? Innej łodzi powrotnej na Valfden nie widzę, także mogę sobie pojeździć po okolicy.
Pasterz stworzenia wiedział, że tylko tym okrętem będzie mógł bezpiecznie powrócić do stolicy.

Egbert:
Po tym jak ork i porucznik oznajmili, że bitwa już się odbyła, Egbert z najwyższym trudem powstrzymał się przed wrzuceniem obu do morza. Dyscyplina wzięła jednak górę nad jego emocjami i pragnieniami, jak to zawsze miało miejsce. Z resztą, to nie była ich wina. Cień jaki na moment zagościł na ponurej gębie rudobrodego zniknął równie szybko jak się pojawił. Bękart zdecydował się zostać w forcie. Wiedział, że komandor płynie dalej żeby zająć się sprawami natury politycznej. Jego takie rzeczy nie interesowały. Jedyna dyplomacja jaką znał, to taka z użyciem miecza. Ruszył więc do fortu za Emerickiem i tym samym miał okazję stać się świadkiem egzekucji wrogiego dowódcy, w którego pokonaniu nie brał udziału. Najemnik poruszał potężną szczęką paskudnie zgrzytając zębami.

Leonard:
Leonard również z przyjemnością wybrał się na oglądanie egzekucji, jednak ustawił się bardziej na tyłach, coby nikt od niego nie wyczuł. Później wrócił za stajnię żeby zobaczyć czy jego butelka tequili jeszcze na niego czeka. Po takiej batalii zasłużył na kilka dni luzu i odrobinę dobrego alkoholu z rodzinnych stron.

Melkior Tacticus:
- Jest kilka wiosek, ale miałbym zadanie dla ciebie. Spory kawałek stąd na zachód, za rzeką i Puszczą J'odar, nad morzem są ruiny. W ruinach tych może kryć się fragment kluza do pewnego chyba grobowca. Wygląda jak ćwiartka koła i powinno mieć symbol jednego z żywiołów. Weź kilka osób i to zbadaj.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej