Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Rycerze bez blach, czyli łowy na wampiry po kryjomu
Marduk Draven:
I poszli tak we trójkę. Mardu, szedł po boku, by wyglądało to naturalnie, oraz by w razie czego pilnować wampira. W ciągu następnych kilku minut dotarli. Chyba. Wampir zatrzymał się.
- To tu – rzekł. Wskazał spory dom. Z jego okien nie dochodziła ani odrobina światła.
Sam budynek był niewysoki, lecz szeroki, miał delikatnie strzelisty daszek.
Gascaden:
Gascaden spojrzał pytająco na Dravena. Niby dotarli na miejsce, ale co dalej? I co z wampirem? Zabić teraz, czy wykorzystać do dalszych podchodów? Był tylko skromnym rycerzem, dowodził Marduke, więc nie zamierzał czynić coś bez wyraźnego polecenia lub zgody.
Marduk Draven:
Długo tak nie stali. Marduk w pozornie przyjacielskim geście położył rękę na ramieniu wampira.
– Prowadź, kolego – zachęcił go.– Skoro go znasz, to ciebie przywita u siebie z otwartymi rękoma – rzekł z uśmiechem. Podeszli do domu. Popędzony przez Dravena wampir zapukał. Po chwili otworzyła jakaś kobieta. Miała smoliście czarne włosy, duże usta, mały nos. Widząc towarzystwo wampira w postaci, człowieka i jaszczura, gwałtownie zamknęła drzwi. Wampir wyglądał na jeszcze bardziej przestraszonego. Draven złapał go za ubrania i pchnął w stronę Gascadena. Sam walnął drzwi telekinezą, rozbijając je w drobny mak. Wparował do środka z naładowaną kuszą. Kobieta zasyczała, obnażając kły. Prócz niej nikogo tam nie było.
Gascaden:
Gascaden złapał wampira i przygniótł do ściany budynku.
- Gdzie ten Lazariusz, co? Kłamać ci się zachciało?
Marduk Draven:
- Ale on tu naprawdę mieszka! Ona jest jego kobietą! – rzucił spanikowany wampir. Kobieta odwróciła się i zaczęła unikać w stronę jakowyś drzwi. Marduk przemieścił się magicznie tuż przed nią. Upadła na ziemię po spotkaniu z rycerzem.
– Czego chcecie od niego?! – warknęła. Dobyła sztyletu. Dostała srebrnym bełtem z kuszy Marduka w ramię, potem doszedł do tego but w twarz.
- Ma dużą piwnicę!
Marduk otworzył drzwi, do których szła kobieta. Były tam schody na dół. Marduk wziął wampirycę przed siebie, jednocześnie trzymając ją za szyję. Nóż ze srebra przystawił jej do gardła i skinął głową na Gascadena.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej