Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Test kruka #37

<< < (9/23) > >>

Nawaar:
Ciemnoskóry doprowadził na spokojnie bez żadnych przeszkód człowieka. Na szczęście ani razu nie wrzasnął mu do ucha, narażając słuch maurena na szwank. Medyk powinien wkrótce otworzyć drzwi, gdyż pukanie do okna, przesunięcia krzeseł, wskazywały na to, iż lekarz obudził się. Teraz Nawaar odstawił człowieka mając możliwość ubicia bestii samemu lub, pójść do straży miejskiej. Jednak przed tym postanowił go jeszcze, o coś zapytać. - Jest pan w stanie opisać jakoś bestię? Mała była, duża? Wydawała jakieś odgłosy czy coś? Opis przyda się zarówno mu jak i strażnikom.

Arivel:
-Wielkie bydle! A przynajmniej wystrczająco duże, by mogło powalić człowieka i zaciągnąć go do piwnicy. Na pewno miał też ogon i skrzydła. Co jeszcze... Raz wydał taki dziwny dźwięk. Trochę jakby zagdakał. Więcej nie wiem, nie miałem czasu na przyglądanie się!

Nawaar:
Mauren zrobił duże oczy, bo czegoś takiego jeszcze nie widział ani słyszał, jednakże widząc zmutowanych ludzi, nieumarłych orków z częściami ludzi oraz wielkie bydle, które połączone było z wieloma ciałami, powinien już się przyzwyczaić. Zwierzę było dość nietypowe a do tego lubiło ciemność i prawdopodobnie gdakało. Ciemnoskóry szybko ocenił czy ma jakiekolwiek szanse ze stworem, ale i tak musiał albo się udać do straży albo samemu to zrobić, bo inaczej Pawłow niczego nie wyśpiewa. - Dobra. Zaraz powinienem wrócić. Powiedział do człowieka, który powinien dostać pomoc medyczną. Nawaar ruszył samotnie w stronę magazynu, żeby się zmierzyć z bestią! Syn pustyni otworzył drzwi, zdobytym kluczem, po czym ściągnął on puklerz oraz tarczę od tego, wypił jeszcze miksturę, która da mu przewagę walki w nocy, czyli koci wzrok dopiero wtedy, wszedł on do środka, próbując zlokalizować potwora z magazynu.

// Tracę :

koci wzrok (0,3l) 

Arivel:
Po zażyciu mikstury magazyn stał się zupełnie innym miejscem. Teraz, pomimo ciemności, mauren widział wszystko dokładnie i żaden szczegół nie mógł mu umknąć. Tam, gdzie znalazł Pawłowa, na podłodze widniała plama zaschniętej krwi. Kawałek dalej było tego jeszcze więcej. Na samym końcu pomieszczenia Nawaar znalazł również otwartą klapę na podłodze, prowadzącą zapewne do piwnicy. Wokół niej porozrzucanych było trochę śmieci. Skrawki ubrania, rozbite beczki, oraz suszone śledzie. Te ostatnie musiały do niedawna znajdować się w beczkach. Cały bałagan sugerował, że w miejscu tym doszło niedawno do walki.

Nawaar:
Wszystko nagle nabrało światła. Mauren pierwszy raz wypił tą miksturę, która okazała się bezcenna w takich warunkach. Magazyn stał przed nim otworem, widział to czego wcześniej nie mógł zobaczyć, bo minąwszy miejsce, w którym leżał Pawłow, Nawaar natrafił na klapę w podłodze. Oczywistym było to, że bestia musi siedzieć tam, także podniósł ją, by następnie zejść na dół do piwnicy magazynu. Puklerzem zaczął się zasłaniać na wypadek ataku potwora.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej