Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Na rozprostowanie kości

<< < (167/233) > >>

Melkior Tacticus:
- Co tam jest napisane Emerick?

Marduk Draven:
- Było to wczoraj widać - odrzekł Marduk przyjacielskim tonem do anielicy. Sam czasami lubił się napić, choć trzymał kulturę. - Śmiesznie było patrzeć jak gasisz bękarty. Jak pety - dodał, gasząc resztki swojego papierosa.

Nawaar:
Spacerując sobie ulicami miasta wyposażony w nowy nóż na jednej z uliczek, usłyszał słowo złodziej! Oczywiście wpierw pomyślał o sobie, bo w końcu był maurenem i wiedział jak inni mieszkańcy, podchodzą do ciemnoskórych. Wkrótce wszystko się wyjaśniło i z naprzeciwka biegł jeden mauren, którego gonili strażnicy miejscy. Nawaar widząc całe zamieszanie miał dwa wyjścia, wtrąci się lub nie. Korzyści mógł osiągnąć dwojakie, bo strażnicy miejscy mogliby wynagrodzić, złapanie zbira oraz uciekający mógł, oddać część zysku za uratowanie skóry. Ciemnoskóry postanowił na razie, udać się w pościg nie miał ze sobą ciężkiego ekwipunku, więc powinno mu pójść łatwiej niżeli stróżą prawa.

Zaidaan:
Wzruszył ramionami.
- Na pewno to nie po naszemu.

Melkior Tacticus:
- Walić to, pewnie po wampirzemu. Chodźmy stąd.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej