Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Na rozprostowanie kości

<< < (144/233) > >>

Marduk Draven:
– Eve i Patty rano wyruszą – odrzekł Melkiorowi.– Nawaar, Samir i Armin pójdą do karczmy wieczorem, a my się przyczaimy i zaczekamy, aż wyjadą razem z tymi typami – dodał. Popatrzył na obie anielice.– Tylko uważajcie na siebie – przemówił do nich.– I niech was Zartat chroni – dodał.– Idźcie do gospody. Jest na przeciwko ratusza, ja zapłacę za noclegi rano. Ale z głową, bo Melkior sam będzie płacił za swoich chłopców – pogroził. Następnie przywołał sługi z ratusza i kazał im zaopiekować się bronią.
 

Evening Antarii:
-Zawsze dla oszczędności my możemy być we dwie w jednym pokoju- Eve uśmiechnęła się do Patty.

Nawaar:
Mauren rzucił każdemu na do widzenia. - Powodzenia! Pomachał czarną łapką, udając się do karczmy na spoczynek. Daleko nie miał tak jak, mówił marszałek. - Dobry wieczór. Poproszę pokój, zwykły nie potrzebuję nie wiadomo jakich luksusów. Wszystko opłaci marszałek Marduk Draven. Powiedział to dla jasności, by później nie musiał się tłumaczyć. Nawaar ma całą noc na spanie, gdyż do jutrzejszego wieczora jeszcze daleko tak mu sie przynajmniej zdawało, tylko pytanie czy karczmarz ma wolne pokoje?

Patty:
- Pomyślałam o tym samym - odpowiedziała z równie pięknym uśmiechem Patty - Wzajemnie Marduk. Powodzenia wam wszystkim, Zartat wam sprzyja. Chodźmy zatem - ostatnim zdaniem zwróciła się do Eve i mrugnęła.

Melkior Tacticus:
- Moi chłopcy będą spać w stajni jak się nie ogarną. Powiedział, wstał i wyszedł idąc do karczmy.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej