Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Na rozprostowanie kości
Marduk Draven:
Wyznaczeni do przeszpiegów maureni oddali długą i trudną do ukrycia broń. Potem Marduk zaniesie ją ze sobą, a następnego dnia odda.
– Dobrze, polecicie obie, Patty oraz Eve. Jeszcze jakieś pytania? – spytał każdego zebranego.– Jeżeli nie, to odmeldować się.
Melkior Tacticus:
- Jedno, o której zaczynamy.
Evening Antarii:
Bardziej niż o króla Eve martwiłaby się o Armin. Dziewczyna wiele przeszła ostatnimi czasy. -Ar, tylko na siebie uważaj. Masz jeszcze sporo do zrobienia po powrocie do stolicy- chciała jej dać do zrozumienia, żeby nic głupiego nie robiła i nie narażała się. Chociaż Eve nie musiała przejmować się aż tak bardzo... Armin zwykle głowę miała na karku, wyróżniała się sprytem i wyjątkową jasnością umysłu.
-A więc Drago zostaje?- Antarii próbowała ukryć parsknięcie ze śmiechu. -No cóż. Pozostaje nam tylko odpocząć. My skoro świt wylecimy - dodała Eve, zbierając się powoli do wyjścia do gospody na spoczynek.
Armin:
- Aj, aj kapitanie. - posłała jej serdeczny uśmiech. - Spokojnie, damy radę. - uspokajała przyjaciółkę. - Ty też na siebie uważaj. - dodała po chwili.
Samir:
- Spokojnie, Armin jest w dobrych rękach - powiedział Samir i obdarzył anielicę szerokim uśmiechem z gatunku takich, na widok których psy wyją, matki chowają dzieci a staruszki uciekają na drugą stronę ulicy.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej