Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Na rozprostowanie kości

<< < (138/233) > >>

Evening Antarii:
Antarii miała już dość kłótni Bękartów. W końcu uniosła prawą dłoń, gdzie skumulowała się energia magiczna. -Aresh!- rzuciła na Torsteina zaklęcie, by ten nie mógł się odzywać. Przynajmniej jakiś czas. Melkiora oszczędziła z racji wspólnych przeżyć na wojnie.

// knebel

Torstein Lothbrok:
No a wiking pokazał anielicy wała. I Melkiorowi też. I Nawaarowi również. A potem zajął się jedzeniem.

Marduk Draven:
– Dziękuję, Evening – westchnął święty mściciel, słuchając i obserwując dysputę.– Ja to bym Torsteinowi odradzał iść. Przynajmniej dla bezpieczeństwa Nawaara. Nikt inny nie chce iść?

Armin:
Armin westchnęła.
- O, Rasherze. Chwała, że ktoś to w końcu zrobił. - powiedziała spoglądając na anielicę. - Ja do kopalni się chyba nie nadaję... -

Samir:
Sprzeczki Samir nie komentował, nie było zresztą sensu. Ot, panowie się pożarli i jeden poszedł do kąta. Takie rzeczy się dzieją.
- Mogę iść - powiedział lekko chrapliwym głosem.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej