Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Na rozprostowanie kości

<< < (13/233) > >>

Evening Antarii:
-W takim razie dobranoc- pożegnała się grzecznie anielica po czym  udała się na spoczynek.

Marduk Draven:
Każdy, który udał się na spoczynek obudził się wyspany, pełen sil i energii do działania, lecz jednocześnie głodny. Poranek, jak to w Hemis był chłodny, a przy tym ciemny, niemalże mroczny. Dachy budynków rysowały się złowieszczo w tle ciemnego nieba i wyższych budowli. Płatki śniegu agresywnie sypały z nieba.
Tymczasem Marduk pomagał Cerbin z przygotowaniem śniadania. Na środku salonu postawił długi stół, razem położyli obrus, znosili dania, trunki, sztućce i naczynia. Dodatkowo pojawiały się krzesła. Eve na razie nie była budzona, nie chciano być dla niej nie miłą. Mardukowi pozostało czekać.

Kazmir MacBrewmann:
Pod domostwem marszałka zjawiła się z Kazmirem i reszta Bękarciej gromady. Ta będąca akurat w mieście. Czyli po za Kazmirem był to Mirzak i Melkior z Ashogiem. Kazmir zapukał.

Marduk Draven:
Cerbin z kolei otworzyła drzwi i wpuściła każdego czekającego do środka, zapraszając przy tym gestem.

Kazmir MacBrewmann:
- Marduuuuk! Jesteśmy! Zawołał wchodząc z kompanią do salonu. Ucieszył go fakt że zdążyli na śniadanie. Warto wspomnieć że krasnoludowi towarzyszyła jego papuga.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej