Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Na rozprostowanie kości

<< < (107/233) > >>

Patty:
- Wyglądał, nie wyglądał... Musimy o takich poważnych rzeczach teraz rozmawiać? - odparła anielica, upijając tym razem rozsądny łyk wina i z uśmiechem nawinęła blond kosmyk na palec.

Marduk Draven:
– No... eem, chyba by się przydało – odrzekł niepewnie. Nie sądził, że Zartat da mu ujrzeć, a nawet rozmawiać z podpitym aniołem. Jakim szczęściem, lub wyrokiem bożym, było to, że nie było tam żadnego z bękartów Rashera.– Chyba, że dużo wymagam... – dodał, próbując odsunąć kielich od Patty.

Armin:
- Nie. - powiedziała krótko kobieta. - Nie wybaczę ci, bo nie nie mam czego. Nic złego nie zrobiłaś. To też nie jest twoja wina, że się tak stało. - położyła dłoń na ramieniu anielicy. Delikatnie uśmiechnęła się.
Teraz zrozumiała, że krasnolud mówił prawdę, przy ich ostatnim spotkaniu w dosyć niefortunnych okolicznościach. Szukał jej, wychowywał ich dziecko, a ona wróciła po nie wiadomo jak długim czasie i chciała go zabić. Mogłaby sobie tłumaczyć, że to nie była jej wina, że straciła pamięć, ale to w tym momencie nic, absolutnie nic nie zmieni. Co było to było i nic tego nie zmieni.
- Jasne, że pamiętam tą wyprawę. Wtedy nieźle dała mi w kość choroba morska. - przypomniała sobie.
Słysząc dalszą część wypowiedzi anielicy przytuliła się do niej.
- Eve, naprawdę, nie musisz się tłumaczyć. - powiedziała szczerze. - Nawet, jeśli zapomniałam o tym, że się przyjaźniłyśmy to wiedz, że się za tobą stęskniłam. - zaśmiała się.

Patty:
- No jak trzeba to trzeba - westchnęła anielica - A to, przepraszam bardzo, jest moje... - mruknęła i przyciągnęła do siebie kielich telekinezą, po czym z szelmowskim uśmiechem upiła łyk.

Dragosani:
Dragosani wzniósł lekko ręce ku górze, aby wskazać swoją niewinność. Wszak do macanek jeszcze nie doszło. Jednak nadeszła pora, aby wrócić do spraw ważniejszych.
- Opowiedz nam o tym mutancie, Patricio. - Wampir nie skracał imienia Patty, coby nadać zdaniu poważniejszy wydźwięk. Chociaż biorąc pod uwagę stan anielicy, zapewne nic to nie da. - Tylko najpierw przełknij. - dodał, nie wiedząc jeszcze jak to brzmi.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej