Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Na rozprostowanie kości

<< < (105/233) > >>

Patty:
Widząc osobliwą minę Marduka kobieta dolała wina do jego kielicha i z przebiegłym uśmiechem przesunęła w jego stronę puchar, całkowicie ignorując smęty po drugiej stronie stołu.
- Co byś chciał bym ci opisała? - spytała Patty wesoło, z ładnym uśmiechem.

Nawaar:
- Taa, szukam roboty. Wędruje po świecie, ale nigdzie nie mogę zagrzać miejsca, znajdzie się coś? Padło proste pytanie, przy kuflu pełnego piwa, które zostało delikatnie upite.

Kazmir MacBrewmann:
- W stanie użytkowym ta? Oby. Mruknął. Pomachał tej czarnowłosej, ubranej w coś bardziej żółtawego, odznaczającą się troszkę mocniejszym makijażem, małym noskiem i wielkimi, brązowymi oczami. Nie tylko oczami. Uśmiechnął się, podszedł do niej i chwyciwszy za rękę poszedł z nią na góre do pokoju..

Dragosani:
Drago zaś dostrzegł spojrzenie Evening. Zrobił skruszoną minę. W duchu jednak pękał ze śmiechu. Cóż mógł innego począć? Niełatwe jest życie króla. Trzeba było więc ratować sytuację.
- Z Armin wszystko w porządku? - zapytał wyrażając troskę o skrzywdzoną dusze. Kobiety lubią troskliwych i wrażliwych mężczyzn. Chyba.

Evening Antarii:
-Ręce precz od pośladków Patty- rzuciła. Do Antaresa i Dravena. -Armin coś zje, odpocznie i myślę, że bezczynność jest złym pomysłem w jej przypadku. Musi się czymś zająć. Prawda, Ar?- spojrzała z troską na maurenkę. -Armin ma bardzo bystry umysł. Może pomoże nam wymyślaniu, jak pokonać lisza.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej