Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Na rozprostowanie kości

<< < (11/233) > >>

Kazmir MacBrewmann:
//Melkior poszed spac ;p

- Mirzak leczy się z choroby filipińskiej po morskich podróżach, ja też zresztą.  Ashog zaś - popił pysznego piwa - no pilnuje domu Melkiora. Bękarty działają, moje ziemie są spokojne, ba nawet Torreno i piraci przycichli. Szkoda tylko  że nam wtedy przełecz zasypakło.

Marduk Draven:
– Dobry ork, to taki po naszej stronie. Dobrze by

Kazmir MacBrewmann:
- Dobrze by co?

/T

Nawaar:
Mauren opuścił posiadłość człowieka, który go wynajął, by móc lepiej się przygotować do jutrzejszego dnia. Nawaar wkrótce przybył do domku. Konia zostawił zaś u Marduka a on sam, przejdzie się do niego jutro. Ciemnoskóry przyszykował sobie zbroję wilczą, żeby nie zamarznąć w pierwszych etapach podróży, po czym położył się spać oczekując nadejście zimnego, chłodnego acz urokliwego poranka.   

Marduk Draven:
Marduk odkaszlnął, gdyż coś zakłuło go w gardle. Napił się wina.
- Dobrze by było mieć orka po swojej stronie, gdy się rozpocznie sieczka - zwrócił uwagę. - Ale no nic, zobaczymy. Jakieś pytania?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej