Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Na rozprostowanie kości

<< < (72/233) > >>

Nawaar:
Mauren wolał nie mieszać się w sprawy "wielkich". Wolał tego unikać jak ognia, bo co taki szarak były książę może się pchać? Nikt nie znał jego przeszłości i lepiej było jak każdy nazywał go czarnuchem. Grunt, że władca się ocknął choć wyglądał gorzej niż pijany, zagryzany i oszczany krasnolud sprzed kilku chwil. Nawaar wziął po cichu swoją włócznię, którą zakrył materiałem ze skóry, by ostrze nie zaszło rdzą i żeby jego czasem piorun, nie uderzył. Nie wiedział jakie kaprysy mają Bogowie w tych czasach. Ciemnoskóry, który usłyszał kolejne tajemnice, skłonił się do pasa przed ołtarzem, dziękując za dar błogosławieństwa jego broni, po czym opuścił kaplice, zabierając ze sobą swoją czapkę z wilka na zewnątrz poczeka na resztę.

Ashog "Stalowa furia":
Ork zabrał broń, schował ją do pochwy i ruszył na zewnątrz. Nawet gdyby go wtajemniczono to nie chciał wiedzieć co widział król. Czasem lepiej nie wiedzieć. Zapewne Bogowie straszą końcem świata.

Evening Antarii:
Antarii otrząsnęła się szybko, żeby nie było widać, że za bardzo się przejmowała.
-Wcale nie panikowałam!- powiedziała, choć nikt nie pytał. Sięgnęła po swój kiścień. -A teraz gadaj co widziałeś.

Dragosani:
Wargi Draga delikatnie, niemal niezauważalnie, wykrzywiły się w uśmiechu, gdy usłyszał zapewnienia Evening, że nie panikowała. Lecz zaraz spoważniał.
- Dajcie mi czas abym to sobie poukładał. To było dość chaotyczne. Muszę to przemyśleć, pomedytować nad tym. I przede wszystkim napić się. Mają w tej wsi jakieś dziewice? I w ogóle, ile mnie nie było?

Marduk Draven:
– No tak z kilka minut – odrzekł Drago. – A co do dziewic, to nie wiem. Popytaj może – uśmiechnął się.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej