Autor Wątek: Na rozprostowanie kości  (Przeczytany 63351 razy)

Description:

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: Na rozprostowanie kości
« Odpowiedź #240 dnia: 24 Luty 2019, 16:39:05 »
- Postarajcie się jak najszybciej użyć zaklęć, które wykluczą chociaż na moment część z tych drani - polecił Dragosani. - Ja sam zrobię co będę mógł. No ale jeśli wbijemy tam tak na hura, to mogą spanikować i zabić sołtysa. A tego raczej nie chcemy. Dobrze by też było wiedzieć w co się właściwie pakujemy. Liczbę potencjalnych wrogów i tak dalej. Marduk mniemam, że byłeś wcześniej w domostwie tego sołtysa. Jak wygląda wnętrze?

Offline Nawaar

  • Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 9629
  • Reputacja: 11037
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Na rozprostowanie kości
« Odpowiedź #241 dnia: 24 Luty 2019, 18:56:35 »
Mauren dogonił tych co byli przed nim, by usłyszeć dość mocno okrojony plan. Teraz nie mógł być milczkiem i postanowił coś powiedzieć. - Zamiana w nietoperza wchodzi w grę królu? Zawsze to mogłoby pomóc w zwiadzie i poznać potencjalną ilość celów. Zaproponował, jadąc cały czas za nimi z powodu wąskiego traktu.

Forum Tawerny Gothic

Odp: Na rozprostowanie kości
« Odpowiedź #241 dnia: 24 Luty 2019, 18:56:35 »

Offline Egbert

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 317
  • Reputacja: 278
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Na rozprostowanie kości
« Odpowiedź #242 dnia: 24 Luty 2019, 19:54:33 »
Egbertowi nie trzeba było dwa razy powtarzać tego samego. Szybko poderwał się z miejsca i zeskoczył z wozu, by w jednej chwili znaleźć się u boku Melkiora. Następna sekunda i rudobrody siedział już na końskim grzbiecie gotowy do akcji.
W trakcie cwału najemnik starał się usłyszeć o czym mówią jadący przed nim towarzysze. Wszystkie proponowane opcje wydawały mu się dosyć słabymi rozwiązaniami. Nic w tym jednak dziwnego. Ciężko wymyślić jakiś konkretny plan, gdy nie wiadomo z kim i na jakich warunkach ma się walczyć. Niestety, czasem zwyczajnie nie było innego wyjścia jak tylko rzucić się z mieczem w wir wydarzeń i modlić, by Rasher miał tego dnia dobry humor. W trakcie jazdy Bękart dobył broni.

Offline Melkior Tacticus

  • Król
  • ***
  • Wiadomości: 7322
  • Reputacja: -3620
    • Karta postaci

Odp: Na rozprostowanie kości
« Odpowiedź #243 dnia: 24 Luty 2019, 21:37:11 »
- Mamy w kompanii gołęb... anielice. Czemu nie użyją zwiadu z powietrza. Spytał retorycznie Egberta gdy starali się dogonić Marduka, który zareagował niczym wkurwiony czarny dracon a nie dowódca kwiatu Valfdeńskiego rycerstwa.

Offline Marduk Draven

  • Kanclerz Koronny
  • ***
  • Wiadomości: 4926
  • Reputacja: 4731
  • Płeć: Mężczyzna
  • Memento mori.
    • Karta postaci

Odp: Na rozprostowanie kości
« Odpowiedź #244 dnia: 24 Luty 2019, 21:58:25 »
– Byłem. Ma trzy piętra: urzędowy parter, mieszkalne pięterko i stryszek. Pewnie są na parterze. Zajmuje go duże biuro z dużym, dębowym biurkiem pod północną ścianą, po za tym, krzesłami i paroma szafka, to jest tam sporo miejsca – odrzekł Dragosaniemu.
Drużyna zajechała do wsi. Marduk dobrze widocznym gestem nakazał zatrzymani się i sam tak też uczynił. Zsiadł z konia i wskazał palcem oddalony o koło dwadzieścia metrów ratusz. Budynek był najwyższy w całej wsi. Miał dość dużo kwadratowych okien na parterze i podwójne drzwi.– Więc tak: ja i Evening zrobimy tam niespodziankę. Drago, jeśli dasz radę to wpierdziel się jako gacek przez okno, Torstein i Egbert drzwiami i oknami. Melkior i Nawaar obstawią drzwi, aby nie mogli uciec. Gotowi?

Offline Evening Antarii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 3863
  • Reputacja: 4704
  • Płeć: Kobieta
    • Karta postaci

Odp: Na rozprostowanie kości
« Odpowiedź #245 dnia: 24 Luty 2019, 22:17:56 »
Tak niespodziewany i nagły wjazd kilku konnych i reszty kompanii do wsi musiał zrobić wrażenie. Eve powstrzymała wierzchowca przed dalszym galopem, a Caledus zaprotestował głośnym chrapnięciem. Widocznie zwierze poczuło tę aurę zaniepokojenia w powietrzu. Eve zeskoczyła z jego grzbietu.
-Zróbmy tak jak mówisz. Trzeba działać szybko. Postarajmy się nie skrzywdzić nikogo z postronnych- dodała jeszcze. Wszak w takiej akcji mogą zginąć niewinni, a to byłoby plamą na honorze członków Bractwa.

Offline Melkior Tacticus

  • Król
  • ***
  • Wiadomości: 7322
  • Reputacja: -3620
    • Karta postaci

Odp: Na rozprostowanie kości
« Odpowiedź #246 dnia: 24 Luty 2019, 22:34:25 »
- Mają rozmach, skurwysyny. Ocenił za duży zdecydowanie jak na wieś ratusz. Zeskoczył z konia, sięgnął po kuszę którą narychtował i kucnął celując w drzwi, wcześniej położył obok Nelthariona by w razie co szybko dobyć miecza. Jedynie Nawaar musiał podejść pod drzwi. Jednakże... elfowi nie podobały się te duże okna. Z których zaraz mogły polecieć bełty, strzały, kule albo - lepiej nie - czary. No i byli na otwartej przestrzeni, wrpóg już to pewnie dostrzegł.

Offline Marduk Draven

  • Kanclerz Koronny
  • ***
  • Wiadomości: 4926
  • Reputacja: 4731
  • Płeć: Mężczyzna
  • Memento mori.
    • Karta postaci

Odp: Na rozprostowanie kości
« Odpowiedź #247 dnia: 24 Luty 2019, 23:47:46 »
W karczmie ulokowanej dosyć niedaleko, pewien elf, któremu nie obca była magia czystym przypadkiem siedział i popijał wino. Jeszcze czystszym przypadkiem, przesiadywał przy oknie. Najczystszym przypadkiem było to, że przez te okno widział dość sporą grupę zbrojnych, wśród nich anielicę, mściciela, wampira i murzyna. Z zebranych to mauren najbardziej rzucał się w oczy. No bo kto widział maurena w wilczym futrze w wiosce położonej w strefie tropikalnej?
[member=26759]Merith[/member]

– Ruszamy, Melkior, Nawaar, znajdźcie jeśli możecie, jakieś osłony. Torstein i Egbert, wchodzicie po nas – rzucił święty mściciel. Wyciągnął swą czarna klingę z pochwy.– Eve, Drago, ruszamy.
Pobiegł w stronę ratusza, po czym użył zgromadzonej mocy magicznej, aby przemieścić się do środka, gdy już widział wnętrze przez okno. Znalazł się mniej więcej w środku pomieszczenia i przyjął bojową postawę, chwytając miecz oburącz. Biurko, o którym mówił Marduk, było przewrócone. W jego miejscu stał dwa krzesła. Na nim zaś siedzieli związani rycerz i drugi mężczyzna. Solidnie pobici. W kominku palił się ogień, zaś cały pokój był zdemolowany. Dwoje mężczyzn, oszpeconych i okutych stało przy każdym z krzeseł. Kolejny, słabiej opancerzony siedział na trzecim krześle, na przeciwko jeńców. Dodatkowa dwójka, również opancerzonych typów była przy drzwiach. W momencie pojawienia się w ratuszu Dravena po schodach zbiegła kolejna trójka przeciwników. Każdy przeciwnik był ubrany w czarne szaty z kapturem, które ukrywały twarz.

7x tajemniczy zbir
1x dowódca zbirów(ten na krześle na przeciwko jeńców)
« Ostatnia zmiana: 25 Luty 2019, 10:58:10 wysłana przez Marduk Draven »

Offline Egbert

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 317
  • Reputacja: 278
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Na rozprostowanie kości
« Odpowiedź #248 dnia: 25 Luty 2019, 08:23:53 »
Jeszcze na koniu, Egbert przytaknął komandorowi. Anielica w drużynie dawała spore pole do manewru jeśli chodzi o rozpoznanie, teraz jednak było już na to za późno. Gdy dotarli na miejsce, paladyn zarządził że Torstein i Egbert mają wejść do środka głównym wejściem, bądź wykorzystując któreś z okien.
-Okna.- Rudobrody szybko oznajmił co woli, jednocześnie sugerując wikińskiemu towarzyszowi podobny wybór. Z ich niewiedzą, atak frontem powinien być ostatecznością. Korzystając z mniej oczywistego wejścia, przy odrobinie szczęścia może nawet uda im się zaskoczyć przeciwnika. Już po chwili, Bękart biegł na ratusz tuż za wampirem i członkami bractwa. W pewnym momencie najemnik skręcił jednak gwałtownie wybierając za cel jedno z większych bocznych okien. Po drodze chwycił z ziemi sporych rozmiarów wiadro, które niedawno musiał tutaj upuścić jakiś chłop. Następnie, Egbert cisnął nim z całej siły prosto w okno. Drewniane naczynie z łatwością zbiło cienką szybkę, co umożliwiło wojownikowi władowanie się do środka ratusza. Postawił prawą nogę na parapecie, następnie podźwignął się na niej wskakując do budynku. Mężczyźnie ledwo udało się przecisnąć, ale koniec końców osiągnął swój cel. Od razu zaczął szukać wzrokiem pierwszego przeciwnika.

//Marduk, jestem w tym samym pomieszczeniu co wy?

Offline Marduk Draven

  • Kanclerz Koronny
  • ***
  • Wiadomości: 4926
  • Reputacja: 4731
  • Płeć: Mężczyzna
  • Memento mori.
    • Karta postaci

Odp: Na rozprostowanie kości
« Odpowiedź #249 dnia: 25 Luty 2019, 10:59:35 »
//Zmieniłem dowódcę oraz liczbę wrogów, bo wczoraj coś było źle. I tak, Egbert jesteś

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: Na rozprostowanie kości
« Odpowiedź #250 dnia: 25 Luty 2019, 11:19:57 »
Plan był kiepski. Jednak wampir nie zdążył wyrazić swojej opinii. Nie zdążył także wytłumaczyć dlaczego przemiana w nietoperza nie wchodziła w tym przypadku w grę. Pozostało więc po prostu wepchać się do domu i działać. Wampir wydobył pistolet i załadował go. Drugą dłonią wydobył z buta nóż do rzucania. Nie używał go często, ale teraz mógł się przydać. Ruszył biegiem do budynku, otworzył je w pędzie i wpadł do środka. Natychmiast ogarnął wzrokiem i innymi zmysłami pomieszczenie. Nie była to sytuacja komfortowa dla drużyny. Kilku zbrojnych, którzy wyglądali podejrzanie znajomo. No i człowiek, który ewidentnie wyglądał na osobę parającą się magią. Główne zagrożenie stanowił właśnie on... i ta dwójka przy krzesłach... i przy drzwiach. W sumie każdy w pomieszczeniu. Jednak bezpieczeństwo zakładników stanowiło priorytet. Nie podnosił jeszcze broni, lecz mentalnie przygotował się do ataku.
- No cześć - rzucił do potencjalnego dowódcy tej zbieraniny, chcąc odwrócić jego uwagę od zakładników.

Offline Evening Antarii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 3863
  • Reputacja: 4704
  • Płeć: Kobieta
    • Karta postaci

Odp: Na rozprostowanie kości
« Odpowiedź #251 dnia: 25 Luty 2019, 11:37:54 »
Stosunkowo nieduże pomieszczenie pełne zbirów nie było idealnym polem walki. Podczas bitwy na Zuesh, gdy demony nacierały na valfdeńskie i zueskie wojsko, każdy przeciwnik był dobrze widoczny. Czary obszarowe niszczyły całe grupy demonów, a ruchy bronią białą mogły być zamaszyste i silne. Zwiad z powietrza był kolejną opcją ułatwiającą rozpoznanie pozycji wrogów. Tu, w ratuszu, należało działać szybko i precyzyjnie nie widząc do końca co kryje się w środku, trudniej było o uniknięcie ciosów, gdy roiło się od przeciwników. Nie wiadomo też było, jakimi umiejętnościami dysponują te zbiry... Evening nie pozostało nic, tylko wykonać rozkaz Dravena. Lepsze to niż bezczynność. Anielica przy pomocy energii magii przemieściła każdą cząstkę swego ciała na miejsce, w którym skupiła wzrok patrząc przez okno. Każdy atom odtworzył się idealnie w czasie szybszym niż mrugnięcie oka we wnętrzu ratusza. Był to dobry moment zaskoczenia dla wrogów - nagle pojawiająca się skrzydlata istota.
Antarii sięgnęła po swój miecz i chwyciła go oburącz. Ujrzała w środku nie więcej niż dziesięć osób, oby nie byli zbyt silni... Anielica poczuła, jak magia płynąca w jej żyłach jest coraz bardziej dla niej wyczuwalna. W takich chwilach każdy sługa Zartata czuje się bliżej swego boga, który daje mu moc. Dziewczyna postanowiła przelać tą siłę na swoje oręże, które dzierżyła. Srebrny miecz zyskał żółtą poświatę jarzącą się z każdą chwilą mocniej, aż w końcu cisnęła ostrzem po łuku wprost w głowę biegnącego ze schodów zbira. Kości zachrupotały, miecz przebił czaszkę na wylot, po czym kierowany jakby dłonią Zartata wrócił do ręki Evening.
Anielica nie traciła ani chwili i już namierzyła kolejną swoją ofiarę. Poświata na mieczu przygasła.

//   Święty rzut
« Ostatnia zmiana: 25 Luty 2019, 11:41:04 wysłana przez Evening Antarii »

Offline Melkior Tacticus

  • Król
  • ***
  • Wiadomości: 7322
  • Reputacja: -3620
    • Karta postaci

Odp: Na rozprostowanie kości
« Odpowiedź #252 dnia: 25 Luty 2019, 12:42:11 »
Z osłoną to tu było ciężko, elf zdjął z pleców tarczę i wbił ją w ziemię przed sobą. Tworząc małą prowizoryczną osłonę. W razie czego po prostu padnie na ziemię. Teraz dalej obserwował wejście.

Offline Nawaar

  • Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 9629
  • Reputacja: 11037
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Na rozprostowanie kości
« Odpowiedź #253 dnia: 25 Luty 2019, 12:44:31 »
Nikt nie zdążył maurenowi odpowiedzieć, gdy dojechali do samej wioski, przez co nie można było wypracować lepszego planu! Ratusz wyglądał najokazalej ze wszystkich zabudować i nie można było go pomylić. Nawaar przywiązał konia do płotu, załadował kuszę mając na podorędziu dwa noże do rzucania, jakby trzeba było zadziałać jeszcze szybciej, po czym ustawił się koło elfa. Wielgachne okna były dość dużą przeszkodzą, bo pozycje obrane przez strzelców mogły zlikwidować wsparcie na prędze, ale długouch wpadł nawet na pomysł tylko, że z puklerzem mogło być różnie, lecz postanowił chociaż oprzeć go o swoje nogi, bo to zawsze jeden pocisk odbije nim ta spadnie. Ciemnoskóremu nie pozostawało nic innego jak czekać, aż ktoś wrogów wyłoni się za drzwi lub pojawi się w okiennicach!   

Offline Merith

  • NPC
  • ***
  • Wiadomości: 117
  • Reputacja: 96
Odp: Na rozprostowanie kości
« Odpowiedź #254 dnia: 25 Luty 2019, 12:56:49 »
Znowu awantura? Pomyślał mag, dopił spokojnie wino za które przecież zapłacił, telekinezą sięgnął po kostur po czym wstał i wyszedł zobaczyć cóż za cyrk przyjechał. Wychodząc z karczmy zauważył murzyna w futrach i z dzidą co faktycznie rzucało się w oczy. Oraz Melkiora, który celował z kuszy w ratusz. Podszedł mówiąc.
- Co tu się wyprawia Melkior, nie można spokojnie się wina napić. Mag otoczył się mortokinetyczną barierą. Bo miał przeczucie.

Offline Melkior Tacticus

  • Król
  • ***
  • Wiadomości: 7322
  • Reputacja: -3620
    • Karta postaci

Odp: Na rozprostowanie kości
« Odpowiedź #255 dnia: 25 Luty 2019, 13:32:27 »
Melkior nawet nie spojrzał na Meritha. - Nie do końca wiem, jechaliśmy z Mardukem a ze wsi biegła jakaś wieśniaczka wrzeszcząc że ktoś sołtysa pojmał. Ten pognał jakby mu przyszłego teścia porwali, bez porządnego planu. Ot wparowali tam z Dragiem, Eve i dwójką moich ludzi. A w ogóle to jedziemy... A Marduke ci powie.

Offline Egbert

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 317
  • Reputacja: 278
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Na rozprostowanie kości
« Odpowiedź #256 dnia: 25 Luty 2019, 13:58:27 »
Na wprost Egberta siedział jakiś mężczyzna w czarnej szacie. Rudobrody zaklął szpetnie, bo ten koleś musiał być magiem. Nikt inny nie zabrałby na bitkę kostura zamiast porządnego miecza, bądź topora. Co gorsza, to był prawdopodobnie jeden z tych „mrocznych” magików. Oni zaś, jeśli wierzyć opowieściom, byli ze wszystkich najgorsi. Potężne czary w połączeniu ze skurwysyństwem i wyrafinowaniem tych osobników tworzyły naprawdę zabójczą mieszankę. Ten mag siedział jednak tak blisko Bękarta, że najemnik miał realną szansę na pozbycie się go, nim zakapturzony mężczyzna rzuci na niego jedno ze swoich zaklęć. Egbert postanowił wykorzystać tę okazję. Skoczył w stronę czarodzieja wykonując jednocześnie zamaszyste cięcie mieczem. Przeciwnik okazał się być jednak dużo szybszy niż szeregowy przypuszczał. Odepchnął się nogami od podłogi i razem z krzesłem poleciał do tyłu. Dzięki temu miecz Bękarta, zamiast przeciąć go na pół, zostawił jedynie płytkie rozcięcie na jego klatce piersiowej. Ranny czarodziej upadł na podłogę, przewrotem w tył sturlał się z oparcia krzesła, a następnie bez trudu stanął na własnych nogach. Rudobrody był w szoku. Trudno podejrzewać o takie akrobatyczne umiejętności kogoś, kto większość życia spędził w zakurzonej bibliotece. Tak przynajmniej Egbert wyobrażał sobie żywot magicznych. Możliwe jednak, że był w błędzie. Jakby tego było mało, rana na ciele nekromanty zaczęła nagle goić się w ekspresowym tempie. Tak sama, po prostu.
Najwyraźniej w dupie byłem i gówno widziałem.

Offline Marduk Draven

  • Kanclerz Koronny
  • ***
  • Wiadomości: 4926
  • Reputacja: 4731
  • Płeć: Mężczyzna
  • Memento mori.
    • Karta postaci

Odp: Na rozprostowanie kości
« Odpowiedź #257 dnia: 25 Luty 2019, 14:54:50 »
Mag uśmiechnął się paskudnie pod kapturem, co też Egbert bardzo wyraźnie zauważył. Następną rzeczą, jaką zrobił, było wyciągnięcie przed siebie dłoni i posłanie w mężczyznę, który go zaatakował mortokinetycznej fali energii, która z siłą lwa cisnęła nim w ścianę, tuż obok okna, przez które wszedł. Egbert poczuł solidnie uderzenie, w głowie mu nawet trochę pociemniało, ale nie wydawało się, aby odniósł jakieś rany.
– Zabić wszystkich, łącznie z jeńcami... a z resztą. Sam to zrobię – przemówił suchym głosem. Postanowił zebrać energię magiczną. Rzucił kostur jednemu z siepaczy, po czym jego dłonie zaczęły lśnić czarno-fioletową poświatą. Zaczął je wznosić do góry, chcąc zastosować potężne zaklęcie zwane eksplozją zła. Marduk zauważył to, puścił jedną z rąk z miecza i sam wykorzystał zebraną moc magiczną. Dłoń paladyna też lśniła podobną poświatą.
– Araxu! – zainkantował. Czar zniwelował energię maga, odbierając mu możliwość rzucenia czaru. – Aresh!– dodał. Drugi czar odebrał magowi zdolność mówienia, a więc też inkantowania wszelkich zaklęć. Wściekły porwal mortokinezą kostur od siepacza i zniknął, zostawiając tylko obłoczek czarnego dymu.

Znalazł się tuż obok Meritha. Nieco zaskoczony odszedł na kilka kroków i zaczął uciekać, chcąc jak najszybciej zebrać energię.

Tymczasem siepacze ustawieni koło jeńców zamachnęli się, chcąc wykonać rozkaz, ciało Marduka zdematerializowało się ponownie i znalazło w ułamku sekundy za jednym z siepaczy, który miał zaraz pozbawić życia związanego sołtysa. Marduk wystąpił paradą i zablokował klingę swoją. Miecze skrzyżowały się, lecz został drugi. Paladyn pchnął go telekinezą na ścianę, dosć blisko Egberta. Mściciel jednak nie miał zamiaru cackać i bawić się. Dobył sztyletu, uderzył głową w hełmie siepacza z którym krzyżował broń i poderżnął mu gardło.

Z kolei, na Evening rzucili się siepacze ze schodów. Było ich dwóch. Na Dragosaniego kolejnych dwóch, czatujących przy drzwiach.

5x tajemniczy zbir
1x dowódca zbirów(koło Meritha)
« Ostatnia zmiana: 25 Luty 2019, 15:09:41 wysłana przez Dragosani »

Offline Dragosani

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 13737
  • Reputacja: 11794
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chwalmy Tawernę!
    • Karta postaci

Odp: Na rozprostowanie kości
« Odpowiedź #258 dnia: 25 Luty 2019, 15:11:14 »
Dragosani spodziewał się ataku dwójki zbirów sprzed drzwi. Byli wszak najbliżej. Całe szczęście miał przygotowaną broń. Odwrócił się błyskawicznie i wystrzelił z pistoletu. Żelazny pocisk wbił się w czoło pierwszego łotra, znacząc ścianę za nim krwią i kawałkami tkanki mózgowej. Pocisk utkwił w ścianie, niemal pośrodku czerwonej plamy. Zbir osunął się na ścianę, martwy. Wampir jednak był bardziej wkupiony na drugim celu. Ruch jego nadgarstka był szybki. Szklany nóż poszybował w powietrzy, wbijając się w czoło zbira. Ten zacharczał i padł na ziemię. Drago wyrwał nóż z głowy trupa, schował pistolet i dobył szabli. Spojrzał szybko na sołtysa i rycerza, aby ocenić czy coś im bezpośrednio zagraża.

3x tajemniczy zbir
1x dowódca zbirów(koło Meritha)

Offline Nawaar

  • Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 9629
  • Reputacja: 11037
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Na rozprostowanie kości
« Odpowiedź #259 dnia: 25 Luty 2019, 15:17:52 »
Nawaar wiedział, że rozpoczęła się jatka, ale taka na poważnie, co też sprawiło, iż zignorował on maga, który gadał z elfem natomiast bardziej, skupił się na drzwiach i co z nich wylezie. Długo nic się nie działo, ale za to słychać było wiele. Magiczni wojownicy poradzili sobie znacznie sprawniej niż zwykła regularna armia podołałaby sobie w ogóle z takim zadaniem. Jednakże po chwili takiego wyczekiwania coś pojawiło się koło w nich jakimś obłoku czyli to był magik! Po szatach można było rzecz, że nie należał do tych "dobrych czarodziejów", o ile jacyś w ogóle są dobrzy. W każdym razie padł rozkaz strzelania do wszystkiego co złego wyjdzie z budynku, więc to zrobił!
    Mauren wymierzył w nogę czarownika, żeby ten zaprzestał uciekać, wziął on głęboki oddech i zwolnił mechanizm trzymający bełta. Żelazny bełt pokonał dystans w zatrważającym tempie, trafiając uciekającego czarownika w łydkę. Bełt przebił się przez płaszcz, jakby to był zwykły papier po czym utknął on w mięśniach człowieka. Przeciwnik zaczął utykać, ale to dopiero początek, ponieważ ciemnoskóry dobył jednego z noży i trzymając ostrze między palcami, zamaszyście rzucił nim w plecy maga. Szklane ostrze wbiło się w plecy, lecz Nawaar ciekaw był dalszych poczynań ze strony elfa i jego znajomego maga. W międzyczasie rozpoczął załadowanie kuszy na nowo!
 
Pozostaje 17 żelaznych bełtów.

3x tajemniczy zbir
1x dowódca zbirów(koło Meritha) bełt w łydce, nóż wbity w plecy z jakim skutkiem?

Forum Tawerny Gothic

Odp: Na rozprostowanie kości
« Odpowiedź #259 dnia: 25 Luty 2019, 15:17:52 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
top