Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Na rozprostowanie kości
Marduk Draven:
– Nie. Przynajmniej nie z takiej, którą bym znał – odrzekł. – Wpadło mi ot tak do głowy. Chyba będę częściej tego używać. – zagryzł mięso chlebem. A gdy przeżuł i przełknął przemówił znowu: – Kto chce pełnić pierwszą wartę?
Egbert:
-Mogę być ja.-Zgłosił się Egbert. Nie zdążył się jeszcze zmęczyć, więc stwierdził że lepiej teraz posiedzieć trochę dłużej żeby później móc spokojnie przespać resztę nocy. O ile nikt nie zaatakuje ich obozu, będzie mógł odpoczywać do samego świtu. Taki układ mężczyźnie pasował.
Nawaar:
Mauren właściwie sam miał się zgłosić jako pierwszy, lecz skoro go uprzedzono to niech człowiek dba o bezpieczeństwo nas wszystkich. Nawaar już nie chciał się wychylać do bycia drugim w kolejce, więc dalej sobie jadł i popijał winkiem. Ciemnoskóry chciał w ten sposób nie wyróżniać się i spokojnie przespać noc, nie musząc jej zarywać.
Marduk Draven:
– Dobrze. Następnie wartę weźmie po Tobie Nawaar, a na koniec ja – odrzekł Egbertowi. Mężczyzna wydawał się paladynowi sumienny, w dodatku nie był tak zrzędliwy i irytujący jak niektórzy członkowie kompanii Tacticusa. Popił posiłek winem.– Warty około dwugodzinne, wyruszamy więc za jakieś sześć godzin. Ktoś ma jakieś pytania?
Egbert:
Egbert, który zdążył już zjeść swoją kolację, podniósł się z ziemi i zaczął szukać dogodnego miejsca do rozpoczęcia czuwania. Chciał mieć dobry widok na trakt, ale jednocześnie nie chciał zbytnio oddalać się od reszty drużyny. W razie czego musiał ich przecież szybko obudzić. Ostatecznie wszedł na wóz stojący najbliżej drogi. Stamtąd widział teren dookoła na tyle dobrze, na ile pozwalało mu na to światło księżyca i gwiazd. Jednocześnie był też dość blisko by usłyszeć przeciwnika skradającego się do obozu przez las, który mieli za plecami. Sprawdził jeszcze czy jego broń gładko wysuwa się z pochwy. Jeden z towarzyszy Egberta zginął kiedyś, bo miecz przymarzł mu do pokrowca. Rudobrody nie chciał podzielić jego losu, dlatego sprawdzał w ten sposób broń zawsze, kiedy tylko zrobiło się trochę chłodniej. W prawdzie teraz mężczyzna nie był pewien, czy jest już mróz, ale lepiej nie ryzykować.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej