Strefa dyskusji > Dyskusja o grach studia Piranha Bytes
Polonizacja
Quarior:
Jak dla mnie trochę schrzanili tłumaczenie i dubbing. Dobiło mnie to, jak podchodzę najpierw do Gorna - głos inny, ale pasujący. Diego - ten sam głos. Lester - hmm... brzmi znajomo... tak, chyba Diego przemówił do mnie przed chwilą tym samym głosem:P. Milten - oczywiście głos ten sam, co Diego i Lester. Jedne z najważniejszych postaci, a oni dali im wszystkim te same głosy:/. No to bym jeszcze przeżył, ale rozmawiam z jedną postacią, a tu nagle mówi zupełnie innym głosem! Takie coś było do zrozumienia w NK, gdzie nie udało się zebrać tych samych aktorów, gdzie w G2, ale w G3 po protu popsuli spolszczenie. Ale poza tym głosy są dobrze dobrane, "aktorstwo" też jest dobre, no może poza Kerthem, któremu głos Gawlińskiego trochę nie pasuje. Jakbym miał oceniać dałbym z 7/10.
Jak śmiesz oceniać polonizację skoro sam nie potrafisz porządnie się wysłowić bez błędów ortograficznych, interpunkcyjnych oraz stylistycznych. Nie zaznaczałem ich, gdyż było ich za dużo a nie chcę, by post był na kolorowo. Dodatkowo nie używaj wulgarnego słownictwa - DODO
Dark Prince:
--- Cytuj ---Takie coś było do zrozumienia w NK, gdzie nie udało się zebrać tych samych aktorów, gdzie w G2, ale w G3 poprotu spieprzyli sprawę.
--- Koniec cytatu ---
Może też nie mogli zebrać tych samych aktorów. Skoro w NK mogli, to czemu w 'trójce' też nie mogli.
Polonizacja jest przyzwoita.
Trzeba pamiętać, że dostaliśmy wersję spatchowaną. Niestety znalazły się babolki w instrukcji np: 'zależy do ciebie', 'oparta o sile i honorze' napinanie cięciwy jako 'wyciąganiem łuku'.
PS1. Rozbawiło mnie w instrukcji zdanie 'Potwory przyjaciół nie mają'. To smutne. Na szczęście w 'jedynce' potwory miały przyjaciela a mianowicie Wrzoda
PS2. Tytuł tematu lepiej by brzmiał pod nazwą Polonizacja, ponieważ jest już taki temat.
Arthas:
Moim zdaniem polonizacja nie jest aż taka zła, wręcz przeciwnie - mogę śmiało powiedzieć, że jest bardzo dobra. Głosy postaci są dość dobrze dobrane i odwzorowują ich charaktery, zachowania itd. Szkoda, że razem z postępami i przemierzaniem coraz większej części gry możemy usłyszeć te same głosy, jednak z ust innej postaci. Co do naszej czwórki najlepszych przyjaciół, pozostawię to bez komentarza, ponieważ było zdecydowanie lepiej w poprzednich częściach sagi. Bezimienny wypadł zaś jak zwykle dobrze i niemal wszystkie wypowiadane przez niego kwestie stoją na bardzo wysokim poziomie. Oczywiście, polonizacja zawiera drobne błędy, głównie chodzi mi o różne babole w instrukcji(np. sekcje noszące nazwę "Doświadczenie" i "Atrybuty" zawierają ten sam, identyczny tekst) i poradniku(kilka literówek), które jednak nie wpływają tak bardzo na samą polonizację. Ogólnie rzecz ujmując, nie mam większych zastrzeżeń do polonizacji, choć bez wątpienia mogłaby być ona lepsza.
ÂŚlimaczek:
Dla mnie polonizacja jest bdb. zrobiona. Co do czwórki przyjaciół gdy ja z nimi rozmawiałem w Andrea coś sobie nie przypominam żeby mieli oni takie same głosy. Głosów jest bardzo dużo i jeżeli już spotyka się taki sam głos, to ten NPC znajduje się dosyć daleko od drugiego NPC z tym samym głosem.
Co do NK polonizacja była pod względem dubbingu fatalna - no ale cóż, nic nie mogli zrobić, gdyż nie dało się zebrać tych samych aktorów.
Gonzo:
Moim zdaniem polonizacja jest dobra, nawet bardzo. Zacznijmy od tego, że w tej grze jest niezliczona ilość NPC. Gdyby zatrudniali każdego fachowca z osobna to byś zapłacił za Gothic'a ze 199 złe, a nie 129. owszem, czasem drobne błędy się zdarzają. Dzisiaj gadam z Harlamem, mówi twardo, ale potem, jak gadałem z nim bez dialogu to mówił piskliwym głosem ( może w międzyczasie ktoś mu coś uciął xD?). Moim zdaniem bardziej styrali twarze, głosy są w porządku, Diego ma cwaniacki, Milten Poważny, Gorn taki pychy i o to chodzi. Niektórzy mają chrypkę, inni wręcz przeciwnie. Więc nie jest źle.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej