Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Pirackie porachunki
DarkModders:
Tego było już za wiele. Zacisnął mocno pięść i złowrogo zasyczał. Był przeraźliwie wściekły. Opanował się jednak. Podszedł di biurka pani Mei i zabrał z niej mapę, którą przywiózł z Valfden. Na odchodne ukłonił się i bez słowa opuścił jej gabinet jak i wille. Był wściekły, nie dowiedział się niczego sensownego, a na domiar złego cały czas stał w tym samym, gównianym punkcie. Szedł przed Tyrrem ze spuszczoną głową. Wszystko się mu ponownie skomplikowało. Skąd teraz zasięgnie nowych informacji? Oprócz "koczowników" z Ignis Terra, nie wiedział dalej niczego. Miał już dość.
Tyrr aep Nargoth:
- No, toś zabłysnął talentem dyplomatycznym. Powiedział Tyrr. - Teraz mam przerąbane u Mei, dzięki kurwa...
DarkModders:
- Jakbym wiedział, że to tak się skończy, to bym inaczej to rozegrał. - powiedział zatrzymując się na moment. Z resztą, co on teraz gadał? Ciężko się było z takich rzeczy wytłumaczyć.
- Co ja teraz pierdole! Czas wracać, musze to wszystko przemyśleć.
Tyrr aep Nargoth:
- Ty lepiej zostaw myślenie innym, daj mi tydzień. Pogadam z siostrą Melkiora, ona ma dojścia u wielu ciekawych osób.
DarkModders:
- Dobra, niech tak będzie. Liczę na ciebie Tyrr. - powiedział klepiąc go po ramieniu.
- Wracajmy na statek. Czas wracać na Valfden, nic tutaj po nas. - skwitował to krótko.
//To co, kończymy?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej