Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Na zachodzie bez zmian IV - Grobowiec Sterlinga von Hohensteina

<< < (14/28) > >>

Mirzak aep Rothgar:
Gdy Mirzak uwinął się z wieczornym szorowaniem pokładu z ptasiego gówna, zszedł pod pokład. Tam zaś pachniało gulaszem. Kierowany zapachem miensa i przypraw dotarł do kambuza. Zatrzymał sie przy Pelikanie.
Daj. Powiedział mlaszcząc.

Marduk Draven:
A tymczasem Marduk oparł się o barierkę. Zajęcie miał nudne – gapienie się w horyzont i morze, ale ktoś musiał, prawda?

Pelikaner ibn Atakur:
Pelikaner dał krasnoludowi to co chciał, skończył myć naczynia, wziął sobie miskę, nałożył gulaszu i zaczął jeść razem z krasnoludem.
-Co u ciebie Mirzaku? Smakuje gulasz?

Mirzak aep Rothgar:
- Fyfny fulasz! Powiedział z pełną gębą, przełknął i dodał. - Co słychać? Stare kurwy nie chcą zdychać, że tak odpowiem po ludowemu. Od roboty do roboty, nie ma kiedy zaruchać i napić się nawet. Więc... jest bida, ale stabilnie.

Melkior Tacticus:
Melkior zrobił jeszcze wpis w dzienniku pokładowym i poszedł spać. Noc minęła spokojnie, wachty się zmieniały a bryg szedł na pełnych żaglach.


8:00 rano słonecznie, średnie fale

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej