Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Na zachodzie bez zmian IV - Grobowiec Sterlinga von Hohensteina

<< < (13/28) > >>

Kazmir MacBrewmann:
- Ajaj sir. Krasnolud przeszedł przez pół pokładu po czym wdrapał się na kasztel rufowy. Podszedł do koła sterowego i przejął je od elfa. Spędzi tu pół nocy, chyba że jako Pierwszy wymyśli by ktoś go wyręczył, a on pójdzie w kimę. Ktoś zarzucił szantę.

//www.youtube.com/watch?v=oB7WtAlcIwM

Pelikaner ibn Atakur:
-Tak jest kapitanie.-powiedział szybko i skierował się do kuchni. Zadowolony że może popracować głową a nie siłowo. Sama kuchnia nie była wielka, ale była wystarczająca. Od razu zauważył wielki kawał polędwicy z wołowej, ziemniaczki, jajka i sałaty. Poszukał noża i ostrzałki by go naostrzyć i zaraz wziął się do roboty. Znalazl patelkę i wrzucil ja na ogień by się nagrzała. Odciął kawałek polędwicy i położył obok patelki na drewnianej desce. Na ogień postawił dodatkową patelke, dwa garnki z wodą. Wodę posolił i poszedł obierać kartofelki. Wrzucił je do garnka by się ugotowały, a do drugiego wrzucił dwa jajka. Wlał olej na patelnię i zaraz za nią poszło mięso a z niego pociekła krew i wydobyły się cudowne aromaty. Mięso skwierczało pod wpływem temperatury a ziemniaki zdarzyły już dojść więc je wycedził, pokroił w kostkę i położył na talerzu. Następnie wziął sałatę, posiekał ją, czerwoną paprykę pokroił w paski, cebulkę w kostkę, i wrzucił do miski. Ostrą paprykę posiekał w drobne kosteczki i wymieszał z oliwą i czosnkiem i polał nią sałatę. Obrócił mięso na drugą stronę i polał je czerwonym winem. Wziął rzodkiewkę i wykroił z niej dwa "tulipany" i położył je na talerzu obok ziemniaków. Jajka wycedził obrał ze skorópek, pokroił w półksiężyce i rzucił do sałaty. Mięso przybrało brązowy kolor. Kucharz zdjął je z patelni położył na talerzu a do wytopionej krwi dolał jeszcze czerwonego wina, popieprzył czarnym pieprzem i zostawił na patelni by zrobiło się gęstsze. Steka położył na talerzu a talerz na tacy, następnie sałatkę, kieliszek i czerwone wino. Polał mieso sosem z patelni i posypał zielonym pieprzem. Wziął tace i skierował się do kajuty kapitana. Wychodząc otoczyła go przebijająca się przez aromat jedzenia morska bryza. Doszedł do kajuty kapitana zapukał trzy razy czubkiem buta i wszedł do środka.
-Kolacje podano. Stek, ziemniaki, sałata i czerwone wino. ÂŻyczę smacznego-położył tacę na stole i wyszedł. Wrócił do kuchni by umyć naczynia i zrobić wielki garnek gulaszu z wołowiny i reszty ziemniaków. Postawił największy garnek jaki znalazł w kuchni wlał do niego wody pokroił mięso w kostkę i wrzucił do garnka, posiekał paprykę która wrzucił na patelke by się lekko przyprażyła, pokroił w większe kawałki cebulkę i dodał do papryki. Mięso posolił i popieprzył i wrzucił zawartość patelni do garnka posypując wszystko kurkumą i majerankiem.-To powinno zadowolić załogę. Przynajmniej taką mam nadzieję.-Przykrył garnek pokrywką i postawił na mniejszy ogień i zaczął myć naczynia.

TheMo:
Trochę tak dziwnie się poczuł, gdy połowa załogi dziwnie na niego spojrzała, kiedy wykonywał robotę. Zupełnie jakby mieli jeden umysł. No nic, pracy nie przerywał, bo inaczej by się zanudził. Dobrze, że na statku cały czas było coś do roboty. A to przy żaglach, a to porządki na nowym statku, a to doglądanie stanu, czy nie wcisnęli im przegniłego kadłuba. W końcu zachód słońca, i można rzec fajrant. W chwili wolnego zaniósł swoją zbroję do kubryka i położył pod koją, na którą się walnął i próbował zasnąć, w nadziei, że nic nie przerwie jego snu.

Melkior Tacticus:
Gdy Kazmir przejął ster Melkior udał się do kajuty, tam odłożył tarczę obok kufra i zawiesił miecze na wieszaku. Tak samo płaszcz. Zdjął też pancerz odkładając go do skrzyni na przeciwko łóżka. Powód dla którego postanowił jeść tutaj był na biurku. Mapy i dziennik pokładowy, który to uzupełnił o pierwszy wpis. Wtedy też Pelikaner przyniósł kolację, kapitan podziękował. Poczekał aż ten wyjdzie i zajął się jedzeniem kolacji, posiłku którego spodziewać się raczej można u kapitanów na okrętach Marynarki. Był to dobry posiłek, wino też.

Marduk Draven:
Z kolei Marduk władował się na bocianie gniazdo.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej