Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Posłańcy śmierci
Nawaar:
ÂŚlady jelenia były łatwe do wyszukania, ponieważ na nieco wilgotnej ściółce leśnej były bardzo dobrze odbite. Dlatego mauren mógł dotrzeć do stworzenia bez większych przeszkód, tylko ostrożnie stawiał kroki. Nawaar w końcu przyspieszył swe kroki w dalsze zakątki lasu, gdzie był coraz bliżej leśnego zwierzęcia, gdy nagle zobaczył jak ślady jelenia krzyżuję się jeszcze z innymi! Ciemnoskóry zatrzymał się na chwilę, żeby określić ilość śladów i jakie zwierzę mogły one oznaczać. Wkrótce po sprawdzeniu kilku dotarło do niego. - Wilki, pięć sztuk. Dużo. Powiedział do siebie, lecz nie cofnął się z obranej drogi, tylko teraz na poważnie zaczął iść pomału. Wszystko kalkulował, patrząc na tropy wilków ze śladów chciał wywnioskować, jak się poruszają oraz jaką obrały taktykę do złapania jelenia również, jak się ustawiły względem jego pozycji, żeby mógł je na spokojnie upolować.
Patty:
W oddali rozległ się skowyt wilka. Ewidentnie był wciąż daleko, odgłos najwyraźniej niósł się na imponującą odległość. Ale tak bywało z wilkami. Tymczasem Nawaar obok śladów wilków i jelenia znalazł ślady krwi.
Nawaar:
Ciemnoskóry nieprzerwanie, lecz ostrożnie szedł do przodu za śladami wilków, gdy nagle rozległ się skowyt! Mauren zastygł w miejscu włosy mu się zjeżyły, czekał tak jakiś czas, starając się wychwycić skąd niosła się fala dźwięku, żeby w razie czego być gotowym się obronić, lecz las to las i echo było słyszalne wszędzie. Jednak po paru minutach oraz po kilku głębokich oddechach wziął się w garść, ruszył powoli do przodu i do tego ostrożniej niż wcześniej. Nawaar znowu widział ślady tym razem jeszcze bardziej wyraźniejsze niż wcześniej. Grupa wilków, nie odpuszczała jeleniowi, który już uciekał co sił w nogach. Trop nie znikał mu z pola widzenia do tego jeden został zadeptywany, przez drugi. Mauren idąc tak bardziej w strachu niż odwadze, odkrył coś jeszcze! Czerwone plamy rozmieszczone co jakiś czas. Nawaar zatrzymał się przy jednej z nich, wsadził w nią palec, podbierając trochę pod paznokieć, a następnie jej spróbował, po chwili natychmiast wypluł! - Tfu....Krew. Pewnie tego jelenia czyli daleko wilki być nie mogą. Ciemnoskóry zniesmaczony odkryciem szedł dalej za śladami krwi, bo teraz to on może być zwierzyną a reszta fauny myśliwymi!
Patty:
Idąc dalej Nawaar natknął się w końcu na źródło krwi. Były to zwłoki jelenia, noszące ślady ewidentnej uczty. Puste, zamglone oczy ojca bambi patrzyły w przestrzeń, stanowiąc jeden z niewielu nienaruszonych fragmentów ciała. Reszta zwierzęcia została po prostu pożarta, mauren mógł sobie dokładnie obejrzeć jak wygląda taki jelonek od wewnątrz. Dookoła ciała było pełno śladów, wszystkie jednak prowadziły w jednym kierunku, na okoliczne wzgórze. Stado liczyło co najmniej 5-6 sztuk.
Nawaar:
Mauren uskuteczniał swoje skradanie i szedł na przód. Droga nie była dla niego za trudna i ślady krwi prowadziły go na razie bezbłędnie. Jednak z czasem dochodzenia do coraz większych kałuż krwi iż natrafił na resztki jelenia! Nawaar dotarł w końcu do truchła stworzenia, które patrzyło się martwym wzrokiem na ciemnoskórego. - Krąg życia, co? Syna pustyni nie odpychał ten widok jednym z tych powodów było to, że wszystko jeszcze było świeże i nie zdążyło sprowadzić padlinożerców, lecz mając okazję zapoznał się z anatomią jelenia w sam raz nadawał się na pokazy w uniwersytecie. Wszystko sprowadziło się do tego, że wilki w dość sporej ilości były za wzgórzem najedzone do syta, ale pewnie nie pogardzą dodatkowym posiłkiem w postaci maurena, jednakże widząc już martwe truchło, nie mógł, nie skorzystać z okazji i spróbować pozyskać rogów. Mauren ukucnął za głową roślinożercy i dobywając sztyletu, wbił go w czaszkę zwierzęcia, rozcinając ją na pół, gdzie stamtąd miał blisko do samego poroża, potem delikatnie pociągnął porożem do góry, gdy było za mocno uczepione to pomagał sobie nożem nacinając czaszkę i do tego lekko podważając, żeby wszystko wyszło niemal nienaruszone. Nawaar po zdobyciu poroży, oczyścił je z krwi i innych resztek, po czym wsadził je do torby, by następnie pomału iść w stronę wzgórza, gdzie powinny być jeszcze wilki. Ciemnoskóry już dawno schował sztylet oraz nóż i kurczowo, trzymał kuszę gotową do wystrzału.
Pozyskuję :
2 poroża jelenia
// Jeśli uważasz, że nie mogę pozyskać to anuluj całą akcję z pozyskaniem. Napisałem dlatego, że głowa nie została naruszona.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej