Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
ÂŚpiew Duszy
Funeris Venatio:
- Proszę wybaczyć, panienko, ja, tak... - oparł się o ławkę, która stała niedaleko i pozwolił sobie usiąść. Doczekał krótki moment, odetchnął głębiej dwa razy i potrząsnął głową. Zdawało się, że wraca mu jasność umysłu.
- Chyba już mi lepiej, dziękuję, tak, dziękuję... - Niziołek chciał wstać, nie przeszkadzać więcej kobiecie, ale znowu zakręciło mu się w głowie.
- Ma panienka może trochę wody przy sobie?
//Jakbyś chciała, to obok stoi handlarka z kaną wody, sprzedaje 1 grzywnę za sporawy kubek, przy czym kubek do zwrotu.
Olga:
Dziewczyna pokręciła przecząco głową. Po chwili jednak zauważyła handlarkę.
- Zaraz wrócę. Proszę poczekać.
Olga podeszła do handlarki i zakupiła u niej kubek wody, który pośpiesznie zaniosła niziołkowi.
-Proszę. Już mam.
145-1=144
Funeris Venatio:
Niziołek przyjął kubek, potrzymał go chwilę w dłoni, ale wreszcie napił się. Spokojnie, miarowo, czując orzeźwiającą świeżość zimnej wody. Odetchnął głębiej kilkukrotnie, złapał się znowu za głowę i pomasował po skroniach. Podziękował serdecznie za kubek wody, oddał go kobiecie, uśmiechnął się miło i bardzo szczerze. To dobry niziołek był.
- Przepraszam, że tak zajmuję panience czas. Całe to zajście było dość niefortunne - powiedział, składając dłonie jak do modlitwy, wyraźnie przepraszając. - Zwą mnie Butch, sługa pana Venatio. Miałem w głowie kilka problemów z ogrodem, nie patrzyłem gdzie podążam...
Olga:
-Nie przepraszaj. To ja wpadłam na ciebie. Już lepiej? - Dziewczyna odwzajemniła uśmiech.
- Ja jestem Olga.
Funeris Venatio:
- Miło poznać, pani Olgu. Tak swoją drogą, jest pani stąd? Zna pani miasto i istoty w nim żyjące? Lord Funeris szuka ogrodnika z małym zmysłem artysty. Jakiejś zielarki może ze znajomością roślin i zmysłem przestrzennym. Znaczy... "szuka" - dodał po chwili, udając palcami, że wstawia coś w cudzysłów. - Nie ma go na wyspie aktualnie, ale już wcześniej chciał parę rzeczy poprawić. Teraz przyszła wiosna i chyba czas się za to zabrać na poważnie.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej