Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

I tylko wiatr

<< < (14/15) > >>

Melkior Tacticus:
Widze, ale nie rozpoznaje, Jakiś srebrny kwiat. Czy coś. Niestety, nie była to żadna znana mu bandera.

Marduk Draven:
- Może zwiad z powietrza?- podsunął anielicy pomysł.

Patty:
- Brzmi jak plan. Taki średni co najwyżej, bo znając życie zaczną do mnie strzelać i będę musiała wszystkich potem zabić... - głośno myślała anielica - No nic, lecim, co ma być to będzie. Trzymajcie kurs, ja zaraz wracam - oznajmiła załodze Patty i wybiła się w powietrze, bijąc mocno skrzydłami. Po wzniesieniu się na odpowiednią wysokość uderzyła mocniej skrzydłami, łapiąc górny, ostry wiatr, niosący ją prosto ku wrażej łodzi.

Melkior Tacticus:
Co ciekawe, gdy tylko zbliżyła się do brygu by wudzieć dokładnie, to nikt nie zaczął do niej strzelać. Symbol na banderze przedstawiał srebrny kwiat lotosu. Znak Patricia kojarzyła z Tinriletu, ale bardzo słabo. Zapewne zbieżność symboli. Na pokładzie było 20 osób. Statek pruł fale na pełnych żaglach, a kapitan popędzał ludzi. Wyglądało to tak jakby uciekali z Valfden.

Patty:
Nie strzelają? A to nowość, pomyślała z pewnym uznaniem anielica i podleciała bliżej do łodzi, lądując sprawnie na jednej z burt.
- A dokąd to państwo tak się spieszą, jeśli można spytać? - zagaiła przyjaźnie Patty, przysiadając lekko.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej