Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
I tylko wiatr
Marduk Draven:
- Przekazałem im gdzie mają się zjawić. Strzelam, że czekają przy okręcie. Chodźmy.- polecił drużynie. Sam udał się w kierunku portu.
Melkior Tacticus:
Dotarliście do portu, gdzie na nabrzeżu przy zacumowanym brygu czekała załoga. Część załogi, reszta zajęta była załadunkiem.
Marduk Draven:
- Jak tam okręt?- spytał załoganta, gdy już się zbliżyli na odległość uścisku dłoni. Zdjął pancerną rękawicę i wyciągnął prawicę do mężczyzny.- Jak morale załogi?- dodał, chcąc mieć pewność, że jego załoga da radę i nie obsra się na widok zjaw czy czegoś w tym rodzaju.
Melkior Tacticus:
- Chujowe. Czy ty masz pojęcie gdzie płyniesz? Masz chociaż dobrego nawigatora? Podał ci rękę, po czym wziął worek mąki zarzucił na ramie. - Statek gotowy.
Patty:
Gdy przybyli na statek Patty jedynie przyglądała się samej jednostce i jednym uchem przysłuchiwała rozmowie Marduka z jednym z wynajętych marynarzy. Oceniła wygląd i przygotowanie statku do podróży, sprawdzając stan przede wszystkim takielunku czy żagli. Wiedziała z doświadczenia że na okrętach które długo stały w porcie akurat te elementy, jeśli nikt o nie nie zadbał, potrafiły zawieść zaraz po wyjściu w morze. Tutaj jednak sprawy miały się inaczej. Najwyraźniej Funeris zadbał o swój bryg, pomyślała z cieniem uznania anielica.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej