Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Morze, pieniądze, perły i flaki, podejście drugie

<< < (11/39) > >>

Pelikaner ibn Atakur:
Pelikaner poprawił się na ławie, wypił łyk piwa by nawilżyć gardło i zaczął opowiadać-Urodziłem się, sam nie nie wiem gdzie, wiem że to był cyrk ale miasta ci nie powiem. Nieszczęśliwie się zakochałem.-Tu się na chwilę zatrzymał przypominając sobie swoją miłość. Odrzucił te myśli i kontynuował-Prawie umarłem, i brutalnie zabiłem człowieka. To wszystko przed wejściem w teleport. Lubię gotować.

Domenik aep Zirgin:
- Nieszczęśliwa miłość to straszna rzecz. Też jestem nieszczęśliwie zakochany. Zagryzł ogórkiem i napił się wódki. - W morzu.

Pelikaner ibn Atakur:
Mnie twoja miłość prawie zabiła-Powiedział wskazując krasnoluda ogórkiem.

Domenik aep Zirgin:
- Jak to?

Pelikaner ibn Atakur:
-Wiesz że miłość jest ślepa. Ja nią zaślepiony wypłynąłęm wynajętą łodzią rybacką bo mojej ukochanej zachciało się perły z morza a ja jej ją obiecałem. Więc jak już byłem daleko od lądu, skapłem się że coś jest nie tak. Fale były wielkie, wiało padało, pioruny trzaskały.-wziął duży łyk piwa-Cudem dopłynąłem, nie, morze zwyczajnie mnie wypluło.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej