Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Morze, pieniądze, perły i flaki, podejście drugie
Pelikaner ibn Atakur:
Pelikaner zaś skierował się do kambuzy.
Mirzak aep Rothgar:
Dotarł do kambuza, a nie kambuzy. A Mirzak nic nie znalałwszy wrócił na pokład Betsy i odpłynęli dalej.
Pelikaner ibn Atakur:
Pelikaner zaczął szukać jedzenia. I zauważył ideał. Piękne, okrągłe, duże, soczyste, jabłko a nawet dwa. Wziął je i skierował się an pokład jedząc jedno. Było twarde i kwaśne. Takie lubił.
Narrator:
Następne kilka dni minęło na dość nudnych, rutynowych zajęciach. Aż w końcu około południa dotarli do portu w Sannau gdzie też zacumowali.
Pelikaner ibn Atakur:
Nareszcie!-powiedział zadowolony Pelikaner-Teraz tylko nie wchodzić do burdelu.-pomyślał.
-Mirzaku, ile mamy czasu tutaj?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej