Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Morze, pieniądze, perły i flaki, podejście drugie
Pelikaner ibn Atakur:
-Opowiedz i coś o sobie, co lubisz, jak walczysz, coś śmiesznego.
Domenik aep Zirgin:
- Można rzec, znam krainę jak własną kieszeń. Wielokrotnie przebywałem ją wzdłuż i wszerz tak sam jak i w doborowej kompanii. Jako przedstawiciel znamienitego rodu krasnoludów i tutaj, w Valfden, nawiązałem dziesiątki kontaktów i rozpostarłem dalekosiężne wpływy. Sam w sobie jestem osobą społeczną, lubuje się w dobrym towarzystwie, zabawie i wędrówce. Często towarzysze tym którym zlecam pracę, w podróży żeby tylko posłuchać historii, poczuć swąd ogniska i zaznać smaku suszonego mięsa w warunkach przywołujących wspomnienia i twarze sprzed lat. Bo podobnie Jak Tyrr zajmuje się pewnymi rzeczamy. Ogólnie to znam wszystkich ważnych, praktycznie wszędzie i załatwie wszystko.
Pelikaner ibn Atakur:
-Ja niestety jestem za młody by wiele widzieć. Może kiedyś zwiedzę więcej świata. To powiedz mi jeszcze jak walczysz to postaram się zaadaptować do ciebie.
Domenik aep Zirgin:
- Napierdalam aż zdechnie, a jak nie to poprawiam. Ogólne to wpierw strzelam, potem pytam, gdy jest jeszcze co pytać.
Pelikaner ibn Atakur:
-Proste, acz skuteczne. Lubię to.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej