Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Dziewczyna w Mirtach
Toruviel:
Elfka odpięła mieszek od pasa i przeliczyła zawarte w nim pieniądze. Wręczyła go jednemu z krasnoludów.
- Rozumiem, że wozem?- zapytała, odsuwając krzesło tak, aby nie szurać nim. Odstawiła je na swoje miejsce i poprawiła miecz na plecach.
1211g - 25g = 1186g
Narrator:
- Nie na osiołku...
- Zawrzyj gębe durniu... Strzelił go po mordzie i wyszliście z karczmy, jeden z keasnoludów poszedł po wóz, furmankę. Po chwili jechaliście już do Mirt.
Toruviel:
- To czym się panowie zajmują?- rzuciła, aby zabić czas rozmową.
Narrator:
- No... jesteśmy najemnikami. Głównie zajmujemy się ochroną osób. W sumie to jesteśmy w Bękartach od tygodnia.
Toruviel:
- O.- odrzekła im inteligentnie.- To ciekawie. Ja jestem szwaczką. No i wolnym strzelcem.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej