Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Biały Krzyż

<< < (17/26) > >>

Kazmir MacBrewmann:
- Kurwa, znowu za mocno... Cóż, Kazmir miał parę w łapie. Niestety powodowało to że rzadko miał okazję brać jeńców. Zajął się przeszukaniem ciał jak i pomieszczenia.

Funeris Venatio:
Na stole leżało zalakowane pismo, dokładnie 83 grzywny srebra, placek chleba z czosnkiem, kawałek suchego mięsa i niewiele więcej. Bandziory z białym krzyżem przy sobie nie mieli żadnej gotówki ani innych wartościowych przedmiotów.

Kazmir MacBrewmann:
Kazmir zabrał grzywny, sztylet który sobie naprawi i co najistotniejsze zabrał pismo. Rozerwał pieczęć i zaczął czytać.

Funeris Venatio:

--- Cytuj ---W odpowiedzi na poprzednie pismo, wyślij mi gońca ze sztyletem, żebym wiedział, że to on. Najlepiej kogoś nowego, kogo ostatnio rekrutowaliście, żeby można mu było pokazać co i jak. Zmieniam moje miejsce, wynajmuję teraz chatkę na podgrodziu - trzecia od baszty szewskiej, zaraz wzdłuż muru w głąb dzielnicy.
Pieniądze przekażę jak zwykle.

D.
--- Koniec cytatu ---
Kazmir zauważył, że sztylet miał prosty, krzyżowy jelec i głowicę z symbolem krzyża.


//Przedmioty i grzywny Ci podliczę oczywiście na koniec wyprawy, jeżeli nic się z nimi do tej pory nie stanie.

Kazmir MacBrewmann:
//Kazmir kurwa  ;[

Hmm... hmmm... To było interesujące, przypiął sztylet do paska, zeżarł cały placek a do kieszeni napchał suszonego mięsa. Po chwili namysłu zabrał jeszcze miecz. Przyda się. Kazmir lubił złom... Skierował się na zewnątrz.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej